Kiedyś filmy animowane robiło się techniką tzw. wieloplanu. Dla animatora była to żmudna praca, bo klatka po klatce musiał rysować fazy zmiany ruchu bohatera. - A jedna sekunda filmu to 24 klatki - mówi Katarzyna Słaboszewska. Tak były robione m.in. "Zaczarowany ołówek" i "Kot Filemon". Nie należy się więc dziwić, że trwało to długo i zdarzały się błędy.
"Miś Uszatek" zaś był robiony techniką animacji lalkowej. A obecnie filmy robi się przy pomocy komputerów i nagrywa na kamerę cyfrową. Katarzyna Słaboszewska wyjaśnia, co to jest lalka animacyjna, jak się ją robi i do czego służy? Jakie postaci były kręcone przy użyciu lalki animacyjnej i czy "Miś Uszatek" był wśród nich?
Letnie kino FUMI. Co tydzień nowy film
Gość Jedynki wyjaśnia jak spowodować, by bohaterowie filmów animowanych poruszali powiekami. Wszystko to można zobaczyć w Muzeum Animacji przy studiu Se-ma-for w Łodzi, można też samodzielnie nakręcić tam film i potem go dostać na własność. A ile figurek Misia Uszatka trzeba było przygotować do nakręcenia jednego odcinka? Posłuchaj całej rozmowy.