Szef Redakcji katolickiej Telewizji Polskiej ksiądz Rafał Sztejka mówił w kazaniu o niezwykłym profesjonalizmie i talencie dziennikarskim Andrzeja Turskiego. - Mówiono o tobie fachura, pewnie o tym słyszałeś - powiedział m.in. duchowny. Ksiądz Sztejka wspominał też, że Andrzej Turski miał wiele darów, którymi dzielił się z innymi, a tym najbardziej znanym był jego głos. - To był skarb, którym poruszałeś ludzkie sumienia i myśli - dodał Sztejka
Andrzeja Turskiego pożegnał też prezes Polskiego Radia. - To mistrz uznany przez innych specjalistów - podkreślił Andrzej Siezieniewski zwracając uwagę, że dziennikarz był wierny sobie i miał ogromny szacunek dla słuchaczy. Natomiast Prezes TVP Juliusz Braun podkreślał, że Turski pozostanie jedną z twarzy Telewizji Polskiej, jedną z jej najważniejszych osobowości.
Krzysztof Mroziewicz z tygodnika "Polityka" podkreślał, że Andrzej Turski miał niesamowite wyczucie słowa i informacji. - Zawsze był tam, gdzie coś się miało za chwilę zdarzyć, to świadczy o klasie zawodowej. Potrafił grać na wszystkich instrumentach medialnych i świetnie sobie radził od zawsze z mikrofonem - mówił Krzysztof Mroziewicz. Dziennikarz dodał, że wyjątkowy głos Andrzeja Turskiego chciano kupić dla celów reklamowych i to za duże pieniądze, ale się nie zgodził i pozostawił go na potrzeby Polskiego Radia.
Od 1968 roku do lat 80 Andrzej Turski był związany z radiową Trójką, następnie kierował Programem Pierwszym Polskiego Radia. Był współautorem audycji "Radiokurier", "Sygnały dnia", "W samo południe", czy "Życie na gorąco".
Od drugiej połowy lat 80. współpracował z Telewizją Polską, współtworzył "Teleexpress", prowadził autorski program publicystyczny "7 Dni Świat", był też prezenterem "Panoramy".
IAR/Jedynka, tj