25 maja, czyli już w najbliższą niedzielę Ukraina ma wybrać nowego prezydenta. Według Olafa Osicy dla państw Unii Europejskiej oraz USA to głosowanie potwierdzi konstytucyjność władzy w Kijowie. Jak mówił, będzie też sprawdzianem demokracji w kraju.
Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>
- Zakładam, że Rosja znajdzie jakiś powód, żeby nie uznać tych wyborów. Jednym z nich będzie to, że w szeregu komisji te wybory się nie odbędą z przyczyn technicznych - powiedział. I jak sprecyzował, chodzi nie tylko o Krym, ale także Donbas, gdzie dochodzi do porwań przewodniczących komisji wyborczych i uniemożliwia się przygotowania do głosowania.
Według dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich, Zachód zakłada, że w terenach na których działają prorosyjscy separatyści wybory zostaną zakłócone. Jak tłumaczył - chodzi jednak o to, czy ta fala rozleje się poza te obwody i czy Kijów będzie w stanie, w stosunkowo krótkim czasie, ogłosić wynik wyborczy.
Osica mówił, że wszystko wskazuje na to, że nowym prezydentem zostanie Petro Poroszenko, któremu przedwyborcze sondaże dają ponad 40 procentowe poparcie. - Ma szanse wygrać w pierwszej turze. To może być początek czegoś nowego, jeszcze nie wiemy czego - tłumaczył gość audycji "Więcej świata".
Ocenił też, że przedwyborcze badania nie dają szans na zwycięstwo Julii Tymoszenko. Jej kandydaturę popiera zaledwie kilkanaście procent respondentów.
- To co ich różni, to stopień współpracy z Rosją i angażowanie się w mniej lub bardziej brudne przedsięwzięcia ze stroną rosyjską. Na tle ukraińskiej elity Petro Poroszenko jawi się jako człowiek najbardziej uczciwy - mówił. Przyznał, że lider sondaży "nie jest człowiekiem znikąd".
Do tej pory działał jednak w drugim i trzecim szeregu. - On dziś jawi się społeczeństwu ukraińskiemu jako ten najbardziej uczciwy z tych wszystkich skorumpowanych - dodał Osica.
Ekspert mówił też, że dla Ukrainy dużo istotniejsze - od niedzielnego głosowania - będą wybory parlamentarne. Jest tak między innymi dlatego, że w myśl obowiązującej dziś na Ukrainie konstytucji, prezydent ma ograniczone pole działania. Kluczową rolę w systemie władzy odgrywa Rada Najwyższa.
Wybory nowych deputowanych mogłyby się odbyć jesienią. Ale termin głosowania nie został jeszcze ogłoszony.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
Rozmawiał Grzegorz Ślubowski.
(asop, pg)