Logo Polskiego Radia
Jedynka
Sylwia Mróz 16.01.2014

Trauma odejścia przekuta na słowa. Poetka o śmierci

- W pierwszych tygodniach po śmierci bliskiej osoby jesteśmy w rodzaju emocjonalnego paraliżu. Nie wylewają się z nas wówczas składne słowa, tylko obrazy, dotknięcia, przypomnienia - mówi Inga Iwasiów, autorka "Umarł mi", dziennika pisanego po śmierci ojca.
Prof. Inga IwasiówProf. Inga IwasiówPAP/Tomasz Gzell
Posłuchaj
  • Tajna historia Słowian i trauma śmierci (Moje książki/ Jedynka)
Czytaj także

"Umarł mi" jest poetyckim zapisem żałoby od odejściu ojca. Pełen niedomówień i oszczędny w słowa dziennik utrwala wydarzenia dnia codziennego po śmierci najbliższej osoby. - To bardzo osobista książka i nie wyobrażam sobie, by o śmierci osoby z rodziny napisać jakoś inaczej. Ten zrost w tytule jest adekwatny do zawartości - mówi Inga Iwasiów.
Autorka podkreśla, że książka nie traktuje o temacie śmierci jako takim, tylko o tym co śmierć bliskich robi z nami. - To zaproszenie czytelników do tego, by spróbowali zrozumieć sytuację, jako coś co się zdarza. Każdy bliski, który umiera, umiera nam - opowiada pisarka.
Dziennik Ingi Iwasiów jest zapisem sytuacji, które wydarzyły się po śmierci jej ojca. Autorka wyznaje, że jej zdaniem książka jest kondensatem emocji. - Żeby ją napisać musiałam bardzo głęboko wchodzić w to, co czułam. Tytuł notatnik wskazuje, że można co najwyżej zanotować to wszystko, co się dzieje z człowiekiem przeżywającym traumę odejścia osoby bliskiej, ale nie traktujmy tego jako wyznacznika gatunkowego - tłumaczy poetka.
Jak po śmierci ojca czuła się pisarka? Jakiego rodzaju wrażliwość wzmogła się w tym okresie? Posłuchaj całej rozmowy!
Inga Iwasiów jest profesorką Uniwersytetu Szczecińskiego, pisarką, poetką, autorką powieści "Bambino" oraz "Ku słońcu".
Z Ingą Iwasiów rozmawiała Dorota Kołodziejczyk.

Ziemowit
Ziemowit Szczerek odbiera Paszport Polityki, foto: PAP/Leszek Szymański

W audycji również rozmowa z laureatem Paszportu "Polityki" Ziemowitem Szczerkiem >>>

Dlaczego warto pojechać na Wschód? Bo warto się przekonać na własnej skórze, że gdzieś jest gorzej niż u nas. Bo można tam przeżyć coś intensywnego na postsowieckich gruzach. Bo można odkryć świat, który w mistrzowski sposób opisał Ziemowit Szczerek w "Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian”.

Nagrodę tygodnika "Polityka" Ziemowit Szczerek otrzymał za książkę o Ukrainie "Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian". Członkowie kapituły Paszportów "Polityki" docenili "przewrotną i wspaniale napisaną książkę, która pokazuje, że żadna podróż, a zwłaszcza podróż na Wschód, nie jest niewinna".

Paszporty "Polityki" przyznane. Zobacz, kto je dostał >>>

Ziemowit Szczerek urodził się w 1978 roku w Radomiu. Z wykształcenia jest prawnikiem. Oprócz pisarstwa zajmuje się także dziennikarstwem i tłumaczeniem. W swojej pierwszej książce - "Rzeczpospolita zwycięska" - prezentował alternatywną historię Polski. Obecnie mieszka w Krakowie.

Audycję "Moje książki" poprowadziła Magda Mikołajczuk.

sm