Logo Polskiego Radia
Dwójka
Michał Czyżewski 21.08.2014

Tadeusz Gajcy wymagał opieki

– Zdzisław Stroiński zdawał sobie sprawę ze skali talentu Gajcego. Dla ocalenia jego życia i jego poezji był w stanie zrobić wszystko – mówiła w Dwójce Maria Dorota Pieńkowska, autorka wystawy "Sztuka i Naród" zorganizowanej z okazji 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Tadeusz GajcyTadeusz GajcyWikimedia/CC

Ekspozycja w Muzeum Literatury prezentuje działalność tego konspiracyjnego pisma i przybliża losy publikujących w nim pisarzy. Wśród prezentowanych eksponatów uwagę zwracają pamiątki i dokumenty związane z życiem i twórczością dwóch przyjaciół poetów – Tadeusza Gajcego i Zdzisława Stroińskiego.

Ten drugi mawiał: "jeśli moje życie ma jakikolwiek sens, to jedynie w opiece nad Tadeuszem". Obaj najprawdopodobniej zginęli razem w szesnastym dniu Powstania w wysadzonej przez Niemców kamienicy przy ulicy Przejazd.  – Zdzisław Stroiński był wysoki, jasnowłosy, powściągliwy, bardzo delikatny – opowiadała w "Notatniku Dwójki" Maria Dorota Pieńkowska. – Tadeusz Gajcy natomiast - niskiego wzrostu, krępy, a w zachowaniu rozhukany i wesoły – powiedziała.

Gajcy był jednak słabego zdrowia. Dlatego Zdzisław Stroiński uznał, że jego opieka jest konieczna. – Był wielbicielem jego poezji. Dla jej ocalenia mógł zrobić wszystko – mówiła autorka wystawy w Muzeum Literatury. – Nie chodziło zresztą tylko o poezję. Tadeusz Gajcy był dla Stroińskiego więcej niż bratem. Był prawdziwym przyjacielem. Do dziś od tej przyjaźni bije ogromny blask – dodała.

W audycji o przyjaźni poetów opowiadała także Hanna Zofia Etemadi, dokumentalistka, autorka filmów poświęconych Stroińskiemu i Gajcemu, a także innemu poecie - "Sztuki i Narodu" - Andrzejowi Trzebińskiemu. Ponadto z nagrań archiwalnych Polskiego Radia przypomnieliśmy wspomnienia przyjaciół i znajomych obu poetów: Zofii Orszulskiej, Lesława Bartelskiego i Witolda Zalewskiego.

Audycję prowadziła Dorota Gacek.

mc/mm