Logo Polskiego Radia
Jedynka
Andrzej Gralewski 27.09.2014

Wojciech Gąssowski nie chciał śpiewać tej piosenki. Stała się przebojem

Jeden z największych przebojów w swojej karierze - "Zielone wzgórza nad Soliną" Wojciech Gąssowski zaśpiewał z zespołem Tajfuny. Choć utwór nie spodobał się muzykom nagrali go... ze strachu.
Wojciech GąssowskiWojciech GąssowskiJacek Konecki/ Polskie Radio
Posłuchaj
  • Wojciech Gąssowski opowiada o kulisach powstania piosenki "Zielone wzgórza nad Soliną" (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Wojciech Gąssowski wspomina początki swych występów (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Wojciech Gąssowski o występach z zespołem Czerwono-Czarni (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Wojciech Gąssowski wspomina ubiory piosenkarzy (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Wojciech Gąssowski i zagraniczne wojaże. "W Związku Radzieckim takiego zespołu jak Polanie nie widziano" (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Wojciech Gąssowski między muzyką i sportem: rodzice byli zasmuceni, że nie chcę studiować, a wolę śpiewać (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Wojciech Gąssowski o fascynacji Włochami, która przejawia się w piosenkach (Bez tajemnic/Jedynka)
  • Wojciech Gąssowski o płycie "I Wish You Love" (Bez tajemnic/Jedynka)
Czytaj także

- Mieliśmy nagrać cztery piosenki i z tych piosenek miała powstać płyta dla Polskich Nagrań - mówi artysta. Ale mieli tylko trzy piosenki. Andrzej Korzyński, ówczesny dyrektor Studia Rytm przyniósł nam jakąś piosenkę i zaproponował, żebyśmy tę piosenkę nagrali - wspomina bohater cyklu "Bez tajemnic". Tekst napisał Janusz Kondratowicz, a muzykę skomponował pan Czesław Grudziński, który był nauczycielem Andrzeja Korzyńskiego. Piosenka zespołowi się nie podobała, ale bali się narazić Korzyńskiemu, od którego - jako dyrektora Studia Rytm - wiele zależało. Po tygodniu okazało się, że utwór nagrany w studiu Polskiego Radia został Piosenką Tygodnia, następnie Piosenką Miesiąca, a w końcu zawiódł wokalistę na festiwal w Opolu. Dzięki niej Wojciech Gąssowski został również honorowym obywatelem Soliny.

Bez tajemnic: Kościkiewicz, Farna, Urszula, Piaseczny o sobie >>>

Wywiady i muzyka na kanale Polskiego Radia na YouTube >>>

Piosenkarz dał się szerzej poznać na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie w 1962 roku. Choć czasy były trudne, bo nie było sprzętu. Kiedy zespół Czerwono-Czarni przyjechał do Warszawy i wystąpił w kawiarni Kongresowa, to gitarzysta grał na… radiu. Podłączył gitarę do radiowego wzmacniacza o zawrotnej, jak się wówczas wydawało, mocy 10 watów.
Grupa ta pozostaje najbliższa sercu Wojciecha Gąssowskiego, gdyż był to pierwszy zespół, z którym występował. Występowali z nim również Michaj Burano, Karin Stanek i Helena Majdaniec. Piosenkarz wspomina też, że wtedy osoby występujące na scenie ubierały się elegancko. - Czas pstrokacizny przyszedł później, w latach 70-tych - mówi Wojciech Gąssowski

Rozmawiał Zbigniew Krajewski.

Na odcinki cyklu "Bez tajemnic" zapraszamy: w sobotę ok godz. 9.55, 11.55, 13.55, 14.55, 15.55, 16.55, 18.55 i 19.55 oraz w niedzielę ok. godz. 10.55, 11.55, 13.55, 14.55, 15.55, 16.55, 18.55 i 19.55.

(ag/asz)