Logo Polskiego Radia
Czwórka
Ula Kaczyńska 11.04.2014

Premiery filmowe: Locke dla wymagających, Snowpiercer dla fanów s-f

Intrygujący eksperyment formalny z Tomem Hardym w roli głównej, s-f w klimacie "Obcego" i "13 grzechów" z piekła rodem - która z produkcji będzie premierą tego weekendu?
kadr z filmu Locke, reż. Steven Knightkadr z filmu "Locke", reż. Steven Knightmat. prasowe/Solopan

Akcja najnowszego filmu koreańskiego reżysera Joon-ho Bonga dzieje się w 2031 roku. Świat przegrał walkę z globalnym ociepleniem. Na Ziemi zapanowała wieczna zima, a życie uległo zagładzie. Jedynymi, którzy przetrwali, są pasażerowie Snowpiercera – pędzącego przez śnieżną zamieć pociągu-miasta, poruszającego się dookoła globu dzięki rewolucyjnemu silnikowi, potrafiącemu generować napędzającą go energię. Wewnątrz pociągu panuje system klasowy. Bogaci pasażerowie luksusowych wagonów żyją na koszt biednej większości. Wystarczy iskra, by doszło do rewolucji.

- To jest podobno najdroższy film w histori kinematografii koreańskiej. Kosztował 40 milionów dolarów - opowiada Łukasz Muszyński. - Jak każde dobre s-f "Snowpiercer. Arka przyszłości" ma zacięcie społeczne. Mamy też tutaj elementy kina akcji i dramatu psychologicznego, a wszystko to jest bardzo sprawnie wyreżyserowane.

Zobacz zwiastun:

W piątek na ekrany film wchodzi "Locke" w reżyserii Stevena Knighta. - Przestrzeń ograniczona do wnętrza samochodu, z rekwizytów na planie tylko telefon komórkowy, obsada zredukowana do niezbędnego minimum - to bardzo odważne posunięcia - ocenia ekspert "Stacji Kultura". - Z tym wyzwaniem reżyser poradził sobie naprawdę nieźle. Za pomocą bardzo skromnych środków, przy zachowaniu jedności czasu i miejsca akcji, zbudował opowieść trzymającą w napięciu skuteczniej niż niejeden film akcji.

Zobacz zwiastun:

W założeniu trzymać w napięciu miał też thriller "13 grzechów". I z niewielkimi zastrzeżeniami można powiedzieć, że twórca obrazu dopiął swego - przekonuje krytyk filmowy. - To jest opowieść o pewnym pogrążonym w długach nieszczęśniku. Zostaje on wciągnięty w grę składającą się z 13 zadań, w której można zarobić dużo pieniędzy. Każde kolejne zadanie to jednak krok bliżej piekła. "13 grzechów" ma w sobie coś z "Piły" i z "7 grzechów. Ale daleko mu do obrazu Davida Finchera.

Zobacz zwiastun:

(kul / ac)