W rozgryzaniu rynku sztuki może ranking "Kompas Sztuki", który pokazuje, jak układają się wartości prac młodych artystów. - To bardzo dobry poradnik dla kolekcjonerów - radzi Piotr Cegłowski, krytyk sztuki z "Manager Magazine”.
Ekspert pytany ile na sztuce można zarobić bez wahania odpowiada, że dużo, ale można też stracić. - Jeżeli uda nam się kupić płace młodego artysty, który zrobi szybką karierę, to ceny mogą wzrosnąć od 3-4 tys. zł. nawet do kilkunastu tysięcy euro. Były takie przypadki w ostatnich latach, chociaż zwykle to jednak mniejsze wzrosty – mówił gość "Informatora ekonomicznego".
Piotr Cegłowski zdecydowanie radzi uważać na doradców, którzy mogą nam wymawiać, że zarobimy jak na giełdzie. - Jeżeli jesteśmy z boku rynku sztuki i chcemy ufać doradcom, raczej nie inwestujmy. A jeśli już inwestujemy, to nie bójmy się artystów trudnych, których prace nie tyle nam się podobają, co na przykład budzą silne emocje. To jest ta droga – dodał ekspert "Manager Magazine”.
Ciekawą alternatywą dla inwestorów może być też rynek surowców przemysłowych. - Zawsze porządne surowce to ropa naftowa, miedź czy złoto, trochę mniej srebro. Interesującym towarem jest też zboże. W tym momencie dużym wzięciem cieszy się również pallad – wyliczał Andrzej Kublik, dziennikarz Gazety Wyborczej.
To jednak też nie jest łatwy rynek. - Pamiętajmy, że surowce są na ogół wyceniane w dolarach, więc taka inwestycja będzie powiązana z kursem dolara. Co więcej, zapotrzebowanie na surowce realne zależny od tego, jak się zmienia gospodarka świata. Do tego dochodzi trzeci czynnik, czyli nieprzewidywalność polityczna na świecie – mówił ekspert Gazety Wyborczej.
Więcej przydatnych wskazówek na temat inwestowania w sztukę oraz surowce usłyszysz w dołączonym nagraniu audycji.
"Informator ekonomiczny" prowadził Wiktor Legowicz.
ei
-------------------
Audycja powstała w ramach przygotowanego we współpracy z NBP cyklu "Bezpieczne finanse".
>> Czytaj więcej o cyklu "Bezpieczne finanse"