Wartość przeciętnego samochodu elektrycznego spadła o ok. 10 proc. względem 2019 roku - wynika z badań, w których analizowano ceny trzyletnich samochodów lądujących na placach poleasingowych po zakończeniu okres wynajmu lub leasingu.
Powodem może być aktualna różnica w cenie nowego i używanego auta - okazuje się, że jest ona minimalna. Nic więc dziwnego, że ludzie chętniej kupują samochód z salonu. Eksperci przekonują, że problem będzie się nasilał. Za kilka lat samochody elektryczne zaczną zalegać na placach poleasingowych.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że elektryki wymagają innego serwisowania. Nieużywane przez długi czas częściej będą ulegały kosztownym awariom. Leasingodawcy i firmy zajmujące się wynajmem pojazdów w Niemczech, już zauważyły ten problem i pracują nad odpowiednimi rozwiązaniami, które zabezpieczą je przed "elektrycznym problemem" w przyszłości.
Oddzielnym problemem może być wzrost stawek opłat leasingowych i rat wynajmu dla pojazdów elektrycznych – jeżeli elektryki będą dalej tak traciły na wartości, leasingodawcy będą zmuszeni podnieść ceny. W innym wypadku biznes okaże się dla nich nieopłacalny - przekonuje Martin Weiss, szef departamentu wyceny pojazdów używanych w DAT.
ŁS
CZYTAJ TAKŻE:
Żródło: https://www.automobil-produktion.de/hersteller/wirtschaft/gebrauchte-e-autos-verlieren-besonders-schnell-an-wert-120.html