Stany Zjednoczone to kolebka popularnych gatunków filmowych i centrum światowego przemysłu filmowego. Kino amerykańskie odegrało i odgrywa istotną rolę w kształtowaniu języka filmowego i jest niezwykle bogate - obejmuje filmy hollywoodzkie, sprawne warsztatowo "kino środka", filmy niezależne i skrajnie odważne autorskie projekty.
Choć w polskich kinach dominuje kino amerykańskie, są to przede wszystkim komercyjne filmy produkowane i dystrybuowane globalnie przez duże filmowe studia. Natomiast wiele dobrych i uniwersalnych, ale mniej komercyjnych filmów w ogóle do Polski nie trafia. American Film Festival (Wrocław, 21-26 października) chce odkrywać dla polskiej publiczności nowe nazwiska i zjawiska w kinie amerykańskim. W tym roku kinomanów czeka 20 filmów w sekcji "Spectrum", pokazującej nowe odkrycia.
- Spośród nich publiczność wybierze najlepszy film, który zostanie nagrodzony aż 10 tysiącami dolarów. Ta nagroda sprawia, że amerykańscy reżyserzy chętnie przyjeżdżają do Wrocławia i walczą o względy polskich widzów - mówiła w Dwójce Urszula Śniegocka.
Poza konkursem będzie można zobaczyć dokumenty, retrospektywę Orsona Wellesa z pełną, odrestaurowaną wersją "Dotyku zła" i specjalne pokazy 4 odcinków serialu "Fargo".
Na festiwal w "Poranku Dwójki" zapraszali Urszula Śniegocka i reżyser Mike Ott.
W audycji zapowiedzieliśmy też Międzynarodową Konferencję Naukową "Gombrowicz z przodu i z tyłu" , która odbędzie się w Radomiu i we Wsoli.
Poza tym w programie: serwisy informacyjne, wiadomości kulturalne, "Archiwalnia", przegląd prasy, "Słowo na dzień", "Piosenka z rekomendacją" (wybór Andrzeja Mastalerza), a także nasz konkurs "Płyta Tygodnia" .
Audycję poprowadził Marcin Pesta.
bch/jp