Logo Polskiego Radia
IAR / PAP
Katarzyna Karaś 06.08.2014

Rosja gromadzi wojska przy granicy ukraińskiej. MSZ Niemiec: żądamy maksymalnej przejrzystości

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało Rosję do powstrzymania się od wszelkich działań, które mogą przyczynić się do dalszej destabilizacji sytuacji na Ukrainie.
Rosja gromadzi wojska przy granicy ukraińskiej. MSZ Niemiec: żądamy maksymalnej przejrzystościАдминистрация Волгоградской области/Wikimedia Commons/CC

Zastępczyni rzecznika MSZ Sawsan Chebli oświadczyła, że niemiecki rząd bardzo dokładnie obserwuje rozwój sytuacji na granicy ukraińsko-rosyjskiej. Chodzi m.in. o zwiększenie liczby stacjonujących w tym rejonie żołnierzy rosyjskich oraz rozpoczęcie manewrów rosyjskich sił powietrznych.
- W obecnej napiętej sytuacji w tym regionie połączenie zakrojonych na szeroką skalę manewrów z koncentracją oddziałów nie służy deeskalacji konfliktu - podkreśliła rzeczniczka. Jak oznajmiła, strona niemiecka domaga się od Moskwy "maksymalnej przejrzystości".
Chebli nie skomentowała, pomimo pytań dziennikarzy, wypowiedzi premiera Donalda Tuska , który wcześniej powiedział, że są powody, by przypuszczać, iż zagrożenie bezpośrednią interwencją Rosji na Ukrainie jest większe niż jeszcze kilkanaście dni temu.
Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny>>>

20 tys. Rosjan przy granicy
Kwatera główna NATO poinformowała, że Rosja zgromadziła przy granicy z Ukrainą prawie 20 tys. żołnierzy. Podkreślono, że ryzyko inwazji rośnie.
"Rosja może wysłać swoje wojska na Ukrainę pod pretekstem misji humanitarnej lub pokojowej" - wyjaśnił Sojusz Północnoatlantycki. Jego rzeczniczka nazwała sytuację niebezpieczną. "Nie będziemy zgadywać co Rosja planuje, ale widzimy co Rosja robi w tym regionie i to nas bardzo niepokoi" - napisała Oana Lungescu w oświadczeniu dla prasy.

Zaznaczyła, że to FR zaognia konflikt i jakiekolwiek informacje o pogorszeniu się sytuacji humanitarnej na terenach kontrolowanych przez separatystów są spowodowane działaniami Rosji, która dostarcza broń i destabilizuje Ukrainę.
NATO ponowiło też apel do Moskwy, by wycofała wojska z terenów przygranicznych i zmusiła separatystów do złożenia broni.

"Wciąż zabiegamy o dialog"
Zastępczyni rzecznika rządu Christiane Wirtz powiedziała dziennikarzom, że wstrzymanie importu polskich owoców i warzyw jest jak do tej pory jedynym działaniem podjętym przez Rosję w odpowiedzi na unijne sankcje. Dodała, że przepisy unijne przewidują w takim przypadku procedury pozwalające na ubieganie się o odszkodowanie.
Jak wyjaśniła, rząd nie dysponuje jeszcze danymi dotyczącymi wpływu sankcji na niemiecką gospodarkę. - Kto wprowadza sankcje, ten musi się liczyć z kosztami - oceniła. Minister gospodarki Sigmar Gabriel obiecał firmom, które ucierpią w wyniku sankcji, pomoc ze strony państwa.
Wirtz zaznaczyła, że mimo sankcji rząd federalny "nadal zabiega o dialog na wszystkich możliwych poziomach z Rosją".
29 lipca ambasadorowie państw Unii Europejskiej uzgodnili sankcje sektorowe wobec Rosji. Weszły one w życie 1 sierpnia. Zostały wprowadzone na rok, ale będą poddawane stałemu przeglądowi. Obejmują embargo na broń, ograniczenia przepływu kapitału, technologii i sprzętu podwójnego zastosowania.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, PAP, kk

''