Zdaniem profesora Antoniego Dudka propozycja SLD jest iluzoryczna ponieważ w praktyce oznacza, że ponad połowa pracowników będzie dalej pracowała, tylko w archiwach państwowych, gdzie zgodnie z projektem lewicy miałyby być przekazane dokumenty IPN. - SLD ma dość ograniczone prawa do recenzowania prac naukowych historyków - podkreśla prof. Dudek. SLD proponuje, by zlikwidować IPN. Zgodnie z propozycją 30 czerwca Instytut Pamięci Narodowej miałby już nie istnieć i przestałyby obowiązywać wszelkie przepisy związane z oświadczeniami lustracyjnymi.
- Wszystkimi przypadkami łamania prawa w czasach PRL-u powinny zająć się prokuratury i sądy. Zbyt wiele było przykładów, że IPN stał się taką ideologiczną instytucją w rękach polityków. Nie chciałbym, byśmy przez następne dziesięciolecia brnęli w tych aktach, często niekompletnych i spreparowanych. Czas już zamknąć drzwi lustracji. Ponad 200 mln na IPN rocznie przeznaczyłbym na instytucje historyczne, profesjonalnych historyków, którzy badaliby historię i zajmowali się edukacją historyczną nowych pokoleń - mówi Tomasz Kamiński (SLD).
Adam Rogacki (PiS) przekonuje, że wszystko zależy od odpowiedzi na pytania: - Po pierwsze czy chcemy znać, prawdę, po drugie czy chcemy znać swoją historię?. Jak uczył Jan Paweł II narody, które nie znają swojej historii, tracą życie i na tym warto byłoby się skupić – mówi Adam Rogacki. Poseł PiS podkreśla, iż dokumenty będące w zasobie IPN to więcej niż obecnie wszystkie archiwa polskie, ich archiwizacja i praca nad niby tak czy inaczej by nas kosztowała. - Powstanie IPN daje możliwość poznawania historii, a z drugiej strony - daje też możliwość dochodzenia roszczeń przez osoby poszkodowane przez system totalitarny – mówi gość Ernesta Zozunia.
Z kolei Krzysztof Kwiatkowski (b. minister sprawiedliwości, PO) deklaruje, że IPN wymaga zmiany w szczególności w obrębie pionu śledczego - części, która zajmowała się przygotowywaniem i stawianiem zarzutów zbrodniarzom hitlerowskim i komunistycznym. - Upływ czasu powoduje, że pracy jest mniej i to wymaga zmian w strukturze IPN. Nie mam żadnej wątpliwości, że część związana z polityką historyczną i edukacyjną, którą realizuje Instytut czy poprzez wydawnictwa, czy spotkania z młodzieżą i konferencje naukowe, jest niezwykle potrzebna i powinna być kontynuowana. IPN do zmiany, do poważnej reformy, nie do likwidacji - zaznacza gość Trójki.
Jak słuchacze i goście Ernesta Zozunia oceniają działalność IPN, dowiesz się słuchając całej audycji "Za, a nawet przeciw" – 17 stycznia 2012.