- Osoba, która chciałaby podjąć się opieki może nie wiedzieć, że tak dużo dzieci potrzebuje rodziców - mówi Barbara Rajkowska. Jak się dowie, może zdecyduje się zamieszkać w którejś z wiosek i wziąć pod opiekę np. piątkę maluchów. A dzieci czekających jest nadal bardzo dużo.
Anna Choszcz-Sendrowska wyjaśnia, że wiele dotychczasowych mam odchodzi na emeryturę, bo odchowały dzieci, a te też wychodzą z domu. Te, dla których jest szukana rodzina są jeszcze pod opieką instytucjonalną. - Są to dzieci porzucone, osierocone, dzieci po trudnych przejściach, no i możemy stworzyć im dom w wioskach dziecięcych, ale potrzebujemy rodziców - mówi gość Jedynki.
Rodzice zastępczy muszą się liczyć z tym, że to nie jest praca na osiem godzin. To praca na całą dobę. Dlatego kandydatów jest mało. W ubiegłych dwóch latach zdecydowało się na rodzicielstwo zastępcze zaledwie sześć osób. Choć rodzic SOS ma wsparcie asystenta, pedagoga, psychologa.
W jaki sposób można wspomóc stowarzyszenie? Dlaczego rodzicielstwo zastępcze przeżywa kryzys? Jakie są wymogi dla rodziców? Gdzie można się zgłosić? Posłuchaj całej rozmowy.
***
Tytuł audycji: Sygnały dnia
Rozmawiali: Krzysztof Grzesiowski i Daniel Wydrych
Goście: Anna Choszcz-Sendrowska i Barbara Rajkowska (Stowarzyszenie "SOS Wioski Dziecięce")
Data emisji: 7.7.2018
Godzina emisji: 7.15
ag