Logo Polskiego Radia
Czwórka
Paweł Kurek 17.09.2014

Perły architektury w komunikacyjnym ścieku - czyli bajka o polskich miastach

PRL-owski blok, a przy nim zabytkowa kamienica przytulona do niego jak Piękna do swej Bestii. U stóp tej osobliwej pary "komunikacyjny ściek" - czyli pełna samochodów główna arteria miasta. I to nie bajka, a nasza rzeczywistość.
Panorama WarszawyPanorama WarszawyWikipedia/Filip Bramorski

Miast jednak płakać nad obrazem naszych miast trzeba działać. Jednak nie wystarczy ubrać Bestię w zdobne szaty - czytaj - baner reklamowy czy płachtę imitującą fasadę budynku. Tu potrzeba gruntownych zmian.

Niestety na te poczekamy długo, ale proces już trwa. - My wciąż się uczymy, patrzymy na kraje zachodnie i skandynawskie, powoli wnosimy te wartości do naszych miast, ale 25 lat na zmiany to za mało, trzeba patrzeć w perspektywie 50 lat - mówiła w audycji "4 do 4" Julia Dzibecka-Krupińska z Instytutu Badań Przestrzeni Publicznej.

Jednak zdaniem gości Czwórki, aby przemiany dokonywały się szybciej, potrzebni są włodarze, którzy będą je inicjować. Ci niestety często mają obniżony próg wrażliwości estetycznej. - Na placu bankowym, gdzie urzęduje prezydent Warszawy, jest parking, nielegalna reklama na zrujnowanym zabytku i baner na płocie, który okala ratusz - mówi Jan Śpiewak ze Stowarzyszenia "Miasto jest nasze". Z kolei w tle Belwederu, w którym mieszka prezydent Polski, zamiast szumiących drzew "Łazienek"... - wystaje kikut z nazwą banku - dodaje oburzony działacz.

Estetykę zaburzają też samochody. - Wiele polskich metropolii to ścieki komunikacyjne, zostały one zdominowane przez ruch samochodowy - mówił Michał Dobrzański z kwartalnika "Miasta". Inaczej niż w Europie Zachodniej, która wyprowadza auta z centrów odcinając tę przestrzeń dla ruchu osobówek. Sposobem na poprawę sytuacji jest też reorganizacja komunikacji miejskiej i promocja alternatywnych środków przemieszania się. Na tym polu dużo zdziałali miłośnicy dwóch kółek. - Rowerzyści już wymuszają zmiany - zauważa Dobrzański.

Aby architektoniczna bajka o polskich miastach miała szczęśliwe zakończenie, należy też zwyciężyć metaforyczne zło, czyli - w tym przypadku - grupy interesu, które mają duży wpływ na urbanizację. - Plany zagospodarowania zmienia się pod deweloperów. W Poznaniu wciąż budowane są centra handlowe, choć od dawna istnieje ich już sporo - denerwuje się Śpiewak i dodaje, że plusem w takich sytuacjach jest dofinansowanie inwestycji miejskich z budżetu UE.

Rzecz w tym aby sensownie te środki wykorzystywać, pamiętając, że Bestia po liftingu niekoniecznie wygląda lepiej.

Więcej o architektonicznych zmorach i o walce z nimi dowiesz się słuchając audycji "4 do 4". Zapraszamy!

(pkur/kd)