Dyskusja o tym, czy działalność w internecie powinna być formalnie zarejestrowana, trwa od wielu lat. – Niezgłoszenie działalności internetowej, bloga, do rejestru, może powodować nałożenie na nas grzywny w kwocie do pięciu tysięcy złotych - mówi Michał Kluska, adwokat w kancelarii Olesiński i wspólnicy. - Im bliżej naszej stronie do tradycyjnej prasy, tym bardziej taka rejestracja jest wskazana. Na przykład, gdy prowadzimy serwis, w którym relacjonujemy wydarzenia z życia jakiejś społeczności.
Jak przyznaje dr Przemysław Polański z Akademii im. Leona Koźmińskiego sprawa budzi wiele kontrowersji. - Nie mamy przepisów, które w jasny i precyzyjny sposób obligowałyby nas do dokonania rejestracji - mówi ekspert. - Aktualne prawo prasowe pochodzi z roku 1984 i nie ma w nim w ogóle pojęcia bloga. W praktyce więc, w mojej ocenie, nie istnieje organ, który mógłby się podjąć kontroli rejestracji blogów. Realne ryzyko, że zostaniemy ukarani jest więc niewielkie.
Tymczasem, jak wylicza Kluska, w ciągu ostatniego roku w polskich sądach odbyło się kilkanaście spraw, w których naliczono grzywnę za brak rejestracji stron internetowych.
(kd/pj)