Logo Polskiego Radia
Czwórka
Andrzej Cała 03.06.2014

Odwieczny problem braku empatii w komunikacji miejskiej

Starsi ludzie mają mnóstwo pretensji do dzieci i młodzieży za złe zachowanie w autobusach i tramwajach. Młodsi nie pozostają dłużni i odpowiadają, że przykład, w tym przypadku negatywny, idzie z góry. Brakuje nam empatii, wyczucia i dobrej woli.
Odwieczny problem braku empatii w komunikacji miejskiejGlow Images
Posłuchaj
  • Jak słuchacze Czwórki oceniają zachowanie współpasażerów w komunikacji miejskiej? Sonda (Czwórka/4 do 4)
  • Do końca roku potrwa akcja "Kierunek życzliwość w komunikacji miejskiej". Czy jest szansa, że uda się za jej pomocą zaszczepić dobre maniery? (Czwórka/4 do 4)
Czytaj także

Lista przykładów złych zachowań w komunikacji miejskiej jest niezwykle długa. Nasi słuchacze uważają za takie m.in. głośne rozmowy przez telefon na tematy intymne, nieustępowanie miejsca chorym czy też wpychanie się starszych ludzi do autobusu bądź tramwaju, zanim wszyscy zainteresowani zdążą z nich wyjść. Dodać do tego możemy głośne, wulgarne rozmowy podchmielonych grupek, słuchanie muzyki z telefonu czy też jedzenie w środkach komunikach miejskiej rzeczy o intensywnym zapachu, jak choćby kebaby. A przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Dlaczego mamy sobie tak dużo do zarzucenia? Teresa Kotwica ze spółki Tramwaje warszawskie oraz Adam Jarczyński (Polska Akademia Protokołu i Etykiety) próbowali znaleźć w Czwórce odpowiedzi na te pytanie, w kontekście rozpoczynającej się kampanii "Kierunek życzliwość w komunikacji miejskiej”, która potrwa do końca tego roku. - To, jak zachowujemy się w środkach komunikacji miejskiej, nie odbiega od tego, jakimi ludźmi jesteśmy na co dzień. Co chwilę słyszymy o kolejnych akcjach i kampaniach poświęconych dobrym manierom, kulturze osobistej. To najlepiej świadczy, że jest taka potrzeba - mówi Jarczyński. Wierzy on w długofalowe powodzenie takich inicjatyw.
PRZECZYTAJ TEŻ: Lekcja dobrych manier

Nie sposób nie zauważyć, że wiele jest wzajemnych pretensji i złości międzypokoleniowych. - Z obserwacji wynika, że istnieje konflikt: starsi ludzie - młodzież. Zamiast świecić przykładem, dobrym wychowaniem, zasadami, obie te grupy dolewają oliwy do ognia. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich - zaznacza Kotwica. Jej zdaniem powszechne narzekania na brak kultury są odrobinę przesadzone. - To naprawdę nie jest tak, że w każdym tramwaju czy autobusie siedzą młodzi niekulturalni ludzie, nad którymi wiszą matki z dzieckiem, kobiety w ciąży i starsze osoby. Nie popadajmy w przesadę! - apeluje.
Kampanie społeczne, nawet takie o bardzo szerokim zasięgu, nie przyniosą jednak efektów na dłuższą metę, jeśli zasad savoir-vivre nie będziemy wynosić z domu rodzinnego i szkoły. To właśnie w tym widzi źródło problemów Jarczyński. - Za rzadko w naszym życiu pojawia się, i nie mówię tutaj oczywiście tylko o poruszaniu się w komunikacji miejskiej, empatia. Tak, jest takie słowo i takie uczucie. Trochę zapomniane, rzadko przypominane. Najwyższy czas to zmienić, chociaż mam oczywiście świadomość, że to będzie bardzo trudne zadanie - powiedział gość "4 do 4".

(ac/mm)