Aktor chętnie angażuje się w akcje społeczne - wspiera m. in. Akademię Przyszłości, która zapewnia dzieciom wychowującym się w trudnych warunkach udział w specjalnym programie edukacyjnym. - Lubię pomagać innym spełniać ich marzenia, bo sam też je mam - opowiada Małaszyński. - Co prawda dobijam do 40. i większość z nich udało mi się zrealizować, ale dbam o to, by pojawiały się nowe.
Czytaj także: Paweł Małaszyński z Cochise dali koncert w klubie go-go >>>
Kasia Węsierska i Paweł Małaszyński
Na samym szczycie listy marzeń rozmówcy Kasi Węsierskiej był udział w gali wręczania Oscarów. - Dopiąłem swego, pojechałem do Stanów i na własne oczy przekonałem się, że to niezła szopka - śmieje się gość Czwórki. - W telewizji, w obrazku, wygląda to dobrze. Na żywo trąci kiczem. Byłem zdegustowany ilością plastiku.
Na co dzień Paweł Małaszyński związany jest z warszawskim Teatrem Kwadrat, gdzie występuje m. in. w sztukach "Berek, czyli upiór w moherze" oraz w "Ślubie doskonałym". Ale, jak sam przyznaje, obecnie w jego życiu najważniejsza jest muzyka. - To siedzi we mnie od zawsze. Było jeszcze przed aktorstwem. Zawsze marzyłem, żeby grać rocka - wspomina. - I to marzenie realizuję z Cochise. Nasza muzyka jest mroczna i ciężka. Lubimy surowe brzmienia i ostre gitarowe riffy.
Zespół jak dotąd wydał trzy płyty. Materiał z najnowszej, zatytułowanej "118", muzycy zaprezentowali na koncercie w "Ministerstwie Dźwięku" [WIDEO] .
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o prywatnym życiu Pawła Małaszyńskiego i jego pasjach - posłuchaj nagrania z audycji "Prywatnie w Czwórce" .
(kul/asz)