Od kilku lat głośno mówi się o masowym ginięciu pszczół - nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. Eksperci ostrzegają, że śmierć tych owadów oznacza koniec naszej cywilizacji, bo kluczową wartością, jaką dają nam pszczoły, jest "usługa" zapylenia. Jak wyliczono, spośród 100 gatunków roślin uprawnych, które wytwarzają 90 procent naszego pożywienia, aż 71 jest zapylanych przez pszczoły. Dlatego pszczelarze i ekolodzy zachęcają do urządzania pasiek na dachach budynków w mieście, tak ja uczynił to warszawski hotel Hyatt - jedyny w Polsce hotel z ulami i własnym miodem.
- Mamy profesjonalnego pszczelarza z dużym doświadczeniem i własną pasieką na Podkarpaciu - mówi Karolina Gochnio. - Odwiedza nas raz na dwa tygodnie i sprawdza czy wszystko jest w porządku.
Z hotelowej pasieki pochodzi miód "Łazienki Gold", który jest serwowany gościom Hyatt Regency.
Jak się okazuje pasiekę założyć może każdy z nas, więcej problemów jest z jej utrzymaniem: - Niezbędna jest specjalistyczna wiedza z zakresu biologii pszczół, czy życia rodzin pszczelich - wyjaśnia Tadeusz Sabat, szef Polskiego Związku Pszczelarskiego. - Taką wiedzę można zdobyć z książek, praktykując u doświadczonego pszczelarza albo wybierając naukę w jedynym w Europie technikum pszczelarskim w Pszczelej Woli.
A ile to wszystko kosztuje? Dowiesz się słuchając nagrania z "Poranka OnLine".
kul