Na skrzyżowaniu ulic Żołnierzy Wyklętych i Powstańców Śląskich w Warszawie działacze młodzieżówki Lewicy powiesili tabliczki z napisem ul. "Ofiar Żołnierzy Wyklętych".
Beata Sławińska stwierdziła, że osoby, które to zrobiły, są być może spadkobiercami swoich dziadków, być może trzecim pokoleniem tych, którzy walczyli z żołnierzami AK, NSZ czy Batalionów Chłopskich.
"Siewcy Rzeczypospolitej naszych wspólnych marzeń". Premier o Żołnierzach Wyklętych
- Podejrzewam, że są potomkami tych, którzy prześladowali i torturowali w więzieniach naszych bohaterów, a może wydawali wyroki i je wykonywali. Starają się usprawiedliwić działalność przodków, wybielić ich poprzez szkalowanie Żołnierzy Wyklętych, którzy walczyli z najazdem Sowietów i komunistów po II wojnie światowej - wskazała.
22:39 PR24_mp3 2021_03_01-19-06-22.mp3 Beata Sławińska o wywieszeniu tabliczki z nazwą ulicy przez działaczy młodzieżówki Lewicy ("Stan rzeczy")
W rozmowie z Jerzym Jachowiczem przypomniała, że przez cały okres okupacji komunistycznej ludzie, którzy nie złożyli broni po zakończeniu II WŚ, byli całkowicie wyklęci, nie pozwolono kultywować pamięci o nich, a nawet poszukiwać miejsc ich pogrzebania.
- W dalszym ciągu to istnieje, chociaż w trochę innej formie - dodała wiceszefowa Fundacji Łączka.
***
Audycja: "Stan rzeczy"
Prowadzący: Jerzy Jachowicz
Gość: Beata Sławińska, wiceszefowa Fundacji Łączka
Data emisji: 01.03.2021
Godzina emisji: 19.06
Polskie Radio 24/db