Radny z Karpacza Grzegorz Kubik w sprawie odcisków butów jest nieugięty. Interweniuje już u ministra infrastruktury.
W miejskiej "Alei Zdobywców" umieszczono metalowe odciski butów najwybitniejszych ludzi gór: Jerzego kukuczki, Krzysztofa Wielickiego, Anny Milewskiej-Zawada, Piotra Pustelnika, Dariusza Załuskiego i Jaśka Meli. Ślady tych osób, niektórych już nieżyjących, umieszczone są na chodniku przed urzędem miasta.
- Himalaiści stale obcujący ze śniegiem i lodem powinni zrozumieć, jakie to zagrożenie - mówi radny. - Już dwa razy sie poślizgnąłem na takim metalowym odcisk. Żądam ich usunięcia. Zwłaszcza, że kolejne ślady maja być też umieszczone, prawdopodobnie, w pasie drogi powiatowej.
Ponieważ miasto odmawia usunięcia śladów, a zarząd dróg powiatowych nie widzi problemu, Kubik interweniuje na szczeblu rządowym.
Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza Karpacza łapie się za głowę: - Środowisko polskich alpinistów i himalaistów chce, by Karpacz stał sie stolicą polskiego alpinizmu - mówi. - Dla nas to wielki zaszczyt, ale ta sprawa może wszystko popsuć. Niektórzy chyba myślą na zasadzie: im w Karpaczu gorzej, tym lepiej - zżyma się Rzepczyński.
To już kolejny po protest w tym mieście. Ekolodzy nie chcą wyciągów, a jedno z miejscowych stowarzyszeń hotelu "Gołębiewski".
(lu)
Aby wysłuchać całej audycji, wystarczy wybrać "Odciski niezgody" w ramce po prawej stronie.
Na "Popołudnie z Jedynką" zapraszamy codziennie w godz. 15.00 – 19.30