Logo Polskiego Radia
Jedynka
Luiza Łuniewska 31.10.2011

Ratujmy Stare Powązki

Jerzy Kisielewski (Społeczny Komitet Opieki nad Starymi Powązkami): Dziś kwestujemy przy grobach tych, którzy rozpoczęli akcję ratowania cmentarza.
Ratujmy Stare Powązkifot: A.Żak/PR

Na ratunek Starym Powązkom przyszedł jako pierwszy Jerzy Waldorff - ceniony krytyk muzyczny i publicysta zainicjował akcję ratowania cmentarza w 1975 roku. Choć dziś nie ma już osób, które niemalże od początku zaangażowały się w tę ważną inicjatywę - odszedł Jerzy Waldorff, Irena Kwiatowska czy Zygmunt Kęstowicz - starania o warszawską nekropolię wciąż są kontynuowane. W tym roku to już 37. kwesta.

- Podczas zbiórki ważne jest spotkanie kwestujących i darczyńców w tej samej sprawie. To przeżycie natury emocjonalnej. Są warszawiacy, którzy przez lata wrzucali do puszki konkretnych aktorów; teraz dają pieniądze tym, którzy stoją przy grobach ich ulubionych kwestorów - mówi Jerzy Kisielewski, wiceprzewodniczący Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami. Podkreśla, że ten cmentarz to miejsce szczególne, fragment Warszawy, której już nie ma.

Przykład Waldorffa był zaraźliwy. Społeczne komitety ratowania starych grobów powstały w Płocku, Hrubieszowie i w innych miastach.

>>>Pełny zapis rozmowy

- Trwa między innymi akcja ratowania grobu wieloletniego spikera Polskiego Radia Tadeusza Bocheńskiego, zmarłego w latach 60. - opowiada gość Jedynki. W zeszłym roku zebrano 230 tys. zł. - Nie jest to aż tak wielka suma, gdyż duża część nagrobków to dzieła sztuki, które wymagają fachowej i starannej konserwacji - mówi Kisielewski. Podkreśla, że im więcej pieniędzy udaje się zebrać, na tym większe dofinansowanie może liczyć komitet od władz Warszawy i z ministerstwa kultury.

Rozmawiali Grzegorz Ślubowski i Krzysztof Grzesiowski.

(lu)