"Gucia" i "Łapę" posadziły Magdalena Zawadzka (wdowa po Gustawie Holoubku) oraz Zuzanna Łapicka, córka Andrzeja Łapickiego.
- Pierwsze drzewo, które zasadziłam w życiu. Mam córkę, małe mieszkanko i zasadziłam drzewo - mówi Zuzanna Łapicka-Olbrychska. Jak podkreśla, teraz ma miejsce, gdzie będzie mogła przebywać z ojcem. Jej zdaniem las i zieleń dają nadzieję. Bez nich nie mogłaby żyć. – Cieszę się, że ojciec jest tego częścią. To by mu się podobało. Myślę, że jest zadowolony, że ma swoje drzewo - dodała.
Zdaniem Aktorki Magdaleny Zawadzkiej, ten dzień jest wielkim świętem. - Od tego momentu nie tylko pamięć ludzka, ale pamięć dębu, która jest trwalsza i dłuższa, będzie towarzyszyć mojemu mężowi Gustawowi Holoubkowi - powiedziała.
Ambasadorka akcji aktorka Małgorzata Królikowska cieszy się, że "kultura idzie w las”. – Leśnicy myślą perspektywicznie o lesie. Myślę, że o kulturze też warto byłoby pomyśleć perspektywicznie – powiedziała.
Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie Konrad Grzybowski wyjaśnia, że sadzenie drzew, to już tradycja. – W tamtym roku posadziliśmy dąb "Wicia” poświęcony pamięci Wisławy Szymborskiej – przypomniał.
Każdego roku leśnicy sadzą 500 mln. drzew. – Chcemy podzielić się z ludźmi tą pasją – powiedział Mariusz Turczyk z Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Tym bardziej, że jak wynika z badań, aż 28 proc. społeczeństwa do lasu nie chodzi, a kolejne 30 proc. robi to sporadycznie.
Dęby "Gucio" i "Łapa". Posłuchaj relacji Agnieszki Jas
tj