Logo Polskiego Radia
Jedynka
Piotr Grabka 03.06.2012

Kazik Staszewski: w Opolu straciłem cnotę

- Być może to ten Festiwal się zmienia, a nie my... - skomentował lider Kultu wątpliwości związane z obchodami 30-lecia zespołu Kult na imprezie kojarzonej z piosenką lekką, łatwą i przyjemną. Z artystą rozmawiała Maria Szabłowska.

Piątek, 1 czerwca przeszedł do historii. Kazik Staszewski, wraz z zespołem Kult, nie tylko po raz pierwszy wystąpił na Festiwalu w Opolu (wliczając telewidzów: przezd 7-milionową publicznością), lecz także udzielił wywiadu Jedynce. Nie zabrakło głosów, że artysta nazywany "sumieniem polskiego rocka", a nawet "sumieniem narodu" dokonał tym samym komercyjnej zdrady.

- Za dużo mam problemów z samym sobą, żeby być sumieniem dla kogokolwiek innego. Poza tym z nikim, poza moją ukochaną małżonką, nie brałem ślubu... - odpowiada Kazik Staszewski w rozmowie z Marią Szabłowską. - Ja po prostu mam dryg do pisania zgrabnych form wierszowanych, czasem o ważnych rzeczach. Do niczego więcej nie aspiruję.

Jak się okazuje, te "ważne sprawy" to przede wszystkim relacje Bóg-człowiek, ale też otaczająca nas rzeczywistość polityczna i historyczna. - Mam wyjątkowe szczęście, że żyję w ciekawych, ale też dosyć bezpiecznych czasach. W naszym zakątku świata to ewenement - uważa Kazik.

Artysta opowiedział też Marii Szabłowskiej, na czym polegało polskie "rozczarowanie wolnością", o swoich słynnych związkach ze Świadkami Jehowy oraz o tym, że w głębi duszy pozostał "nieśmiałym facetem". Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy.