W piątek minister zdrowia Bartosz Arłukowicz napisał do lekarzy list. Podkreślił w nim, że to lekarze, a nie system decydują o odesłaniu lub przyjęciu chorego pacjenta. Jego zdaniem potrzebna jest też zmiana Kodeksu Etyki Lekarskiej.
Dr Justyna Radkiewicz zgodziła się z opinią, że to lekarze powinni decydować o przyjęciu pacjenta do szpitala. Podkreśliła jednak, że osobiście nie spotkała się z sytuacją, żeby ktoś zginął lub stracił zdrowie w takiej sytuacji. - Jest raczej przeciwnie. Jeżeli jest ciężki przypadek, to problemu z odesłaniem, czy z pomocą nie mamy - powiedziała dr Radkiewicz.
Przyznała jednak, że nawet z jej placówki zdarza się odesłać kobietę w ciąży do innego szpitala, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach np. gdy wymaga leczenia wieloprofilowego. - Natomiast pacjentek przychodzących do porodów fizjologicznych nie przypominam sobie, żeby zdarzyło się nam odesłać. Szpital jest duży i raczej radzimy sobie - zapewniła Radkiewicz.
Posłuchaj rozmowy Daniela Wydrycha z dr Justyną Radkiewicz ze szpitala ginekologiczno- położniczego "Inflancka".