Jego zdaniem, taka interwencja musi być poparta wiarygodnym rozwiązaniem politycznym. Inaczej jest to przepis utratę kontroli i na rozlanie się tego konfliktu na kraje ościenne.
Wojciech Lorenz
Gość radiowej Jedynki zwraca uwagę, że Syria jest ostatnim sojusznikiem Rosji w świecie arabskim. Dlatego Moskwa uważa, że reżim Alawitów powinien pozostać przy władzy, jak również prezydent Baszszar al. Assad powinien pozostać na stanowisku. Dlatego Rosja już dwukrotnie zgłosiła w Radzie Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych weto wobec rezolucji umożliwiającej użycie siły w Syrii przez wojska międzynarodowe.
>>> Zobacz serwis specjalny o konflikcie w Syrii
Rosja ma w Radzie Bezpieczeństwa sojusznika w postaci Chin. - To dwa niedemokratyczne państwa, które się wspierają - zauważa Wojciech Lorenz. Wyjaśnia, że choć Chiny w Syrii nie mają swych interesów, to zgłaszają weto, aby Moskwa nie była osamotniona. W rewanżu Rosjanie zgłaszają weto, kiedy zgłaszają je Chiny, aby i Pekin również nie był osamotniony. - Tak się podzielili tymi rolami i trudno coś zrobić, kiedy dwa z pięciu państw mówią nie. Trudno dyplomatycznie rozwiązać taki sprzeciw - ocenia analityk.
Gość magazynu "Więcej świata" podkreśla, że Rosja chce odbudować swoją pozycję w świecie. Dlatego pokazuje ewentualnym sojusznikom, że mogą na nią liczyć, w odróżnieniu od Amerykanów, którzy potrafili zostawić sojuszników bez wsparcia. Dlatego nie przeszkadza jej współpraca z reżimami, takimi jak w Syrii czy Iranie.
Wojciech Lorenz ostrzega, że konflikt w Syrii może rozlać się na cały Bliski Wschód. Szyicki Iran, który popiera Baszszara al Assada, nie może sobie pozwolić na utratę takiego sojusznika, bo byłby już zupełnie izolowany. Inne regionalne mocarstwo, czyli sunnicka Arabia Saudyjska, która jeszcze niedawno zachowywała dystans wobec wydarzeń w Syrii, coraz uważniej im się przygląda i można się spodziewać, że wkrótce bardziej się zaangażuje.
Analityk zwraca uwagę, że to co dzieje się w Syrii, Egipcie i sąsiednich państwach to raczej wojna wewnątrzislamska. - Jest to starcie między szyitami, którzy stanowią w świecie islamskim absolutną mniejszość, bo jest ich zaledwie kilka procent a sunnitami - mówi ekspert.
Rozmawiał Krzysztof Renik.
(ag)