Jego zdaniem stosunki polsko-rosyjskie najlepiej określić słowem "normalne". - Potrafimy wieść spory w cywilizowany sposób. Mówić do siebie i dyskutować, a nie okładać pięściami czy wyzywać - powiedział Stanisław Ciosek w audycji "Więcej świata".
Ministrowie spraw zagranicznych Rosji i Polski Siergiej Ławrow i Radosław Sikorski spotkali się w Warszawie na VIII posiedzeniu Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej. Podpisana została deklaracja "Program 2020 w stosunkach polsko-rosyjskich", zwana mapą drogową. Tematem rozmów były także sprawa zwrotu wraku prezydenckiego Tu-154M oraz sytuacja na Ukrainie.
Sikorski i Ławrow o Ukrainie. Wolny wybór, czy dyktat? >>>
- Mnie drażni cała ta sprawa Ukrainy, rozciąganie między wschodem i zachodem. Uważam, że politykom zabrakło wyobraźni, jak zagospodarować Europę po rozpadzie ZSRR. Doprowadziliśmy do dzisiejszego sporu - mówił w rozmowie z Krzysztofem Renikiem. Jego zdaniem Rosja może być wielkim mocarstwem i bez Ukrainy, ale dała sobie wmówić, że to niemożliwe. - To jest sztuczny konflikt. Rosjanie mają wszystko. Co gorsze Ukraińcy uwierzyli w swoją uprzywilejowaną pozycję - powiedział.
Stanisław Ciosek skomentowal także zapowiedź uwolnienia Michaiła Chodorkowskiego, jaka padła z ust Władimira Putina. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!
(asz)