Jedynka
Marta Grzymkowska
23.03.2018
Palmy wielkanocne od Lubelszczyzny po Wilno
"Palma bije, nie zabije, więc wstawajcie, chrześcijanie, bo za tydzień Zmartwychwstanie" - tak wołało się kiedyś w poranek niedzieli palmowej, bo ten, kto wstał najwcześniej, musiał "wypalmować rodzinę", czyli symbolicznie uderzyć palmą każdego domownika.
Posłuchaj
-
Palmy wielkanocne od Lubelszczyzny po Wilno (Cztery pory roku/Jedynka)
Czytaj także
"W Czterech porach roku" sprawdziliśmy, jak wyglądają tradycyjne palmy z różnych regionów. W województwie lubelskim, ze względu na surowy klimat wschodniej Rzeczpospolitej, przed Wielkanocą brakowało zwykle świeżych kwiatów, a nawet bazi. Dlatego palmy robiło się z roślin zielonych (bagno, borówka) i kwiatów z bibuły, a palmy były małe. Na Kurpiach wytwarzało się je z kolei z gałązek sosny i jałowca, a na Wileńszczyźnie - z barwionych suszonych kwiatów, trzciny i kłosów zbórz.
Skąd wziął się zwyczaj "kręcenia" wielkanocnych palm i co symbolizuje? Wysłuchajcie nagrania audycji.
***
Tytuł audycji: Cztery pory roku
Prowadzi: Sława Bieńczycka
Data emisji: 23.03.2018
Godzina emisji: 10.43
mg/abi