Ilja Zmiejew uważa, że Polska i Rosja są w stanie wojny propagandowej. - W oficjalnej prasie rosyjskiej Polska jest już wrogiem. Według mediów - Polacy szkolą terrorystów na Ukrainie. Oczywiście mówi się też, że Polska jest wasalem Stanów Zjednoczonych. Teraz w Rosji rozpętano antyamerykanizm, a ten, kto lubi Amerykanów, to też jest automatycznie wrogiem - zaznaczył.
Rosyjski aktor ubolewa, że nie odbędą się zaplanowane na 2015 rok obchody Roku Polski w Rosji i Rosji w Polsce. Zostały one odwołane w lipcu, decyzją Rady Ministrów. Wpływ na tę decyzję miało m.in. zestrzelenie malezyjskiego samolotu na wschodzie Ukrainy.
- Jako aktor wiem, jak wszyscy czekali na to wydarzenie kulturalne. Tylko kultura może zbliżać ludzi. (…) Inteligencja polska ma taką "chorą miłość" do Rosjan. W teatrach są wystawiane sztuki klasyków rosyjskich. W sensie kultury, sztuki, aktorstwa - polscy koledzy darzą wielkim szacunkiem rosyjską szkołę - podkreślił.
Zdaniem gościa "Popołudnia z Jedynką" Polacy wbrew niektórym opinią nie są rusofobami. - Mieszkam w Polsce od września 1991 roku. Ani razu nie spotkałem się z negatywnym stosunkiem do mnie. Były tylko jakieś małe dyskusje natury historycznej - zaznaczył Zmiejew.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, którą prowadziła Zuzanna Dąbrowska.
"Popołudnie z Jedynką" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 15.00 a 19.00. Zapraszamy!
(aj,tj)