Amerykańskie miasto Ferguson na kilka godzin zamieniło się w pole bitwy. Po decyzji o nie stawianiu białego policjanta w stan oskarżenia za zastrzelenie czarnoskórego nastolatka, doszło do zamieszek. Podpalono wiele sklepów, restauracji i samochodów. Padły strzały i zakazano lotów nad miastem - do demonstracji doszło też między innymi w Nowym Jorku i Oakland.
ZAMIESZKI W FERGUSON - czytaj więcej >>>
- Ława przysięgłych przyjęła wersję policjanta a było to tym łatwiejsze, że relacje świadków różniły się. Przesłuchano 60 świadków, oczywiste jest, że przy tak dużej liczbie osób relacje musiały być sprzeczności. To działało na korzyść policjanta. Nie wiemy jednak jak rozłożyły się głosy wśród ławy przysięgłych. Wiadomo natomiast, że składała się z 12 osób z czego 9 było białych a 3 czarnoskórych. 9 głosów wystarczyło zaś aby nie stawiać zarzutów. Czy podział był zgodny z podziałem rasowym nie wiadomo - powiedział korespondent, Marek Wałkuski.
Prowadził: Dariusz Rosiak
Autor: Marek Wałkuski (korespondent)
Tytuł audycji: "Więcej świata"
Data emisji: 25.11.2014
Godzina emisji: 18.15