Gościem audycji był Rafał Zawierucha, z którym rozmawialiśmy o najnowszym filmie amerykańskiego reżysera Quentina Tarantino, w którym aktor wciela się w postać Romana Polańskiego. Akcja "Pewnego razu w... Hollywood" ("Once Upon a Time… in Hollywood"), który wchodzi na ekrany polskich kin, rozgrywa się w 1969 roku. Film opowiada o losach aktora serialowego Ricka Daltona (Leonardo DiCaprio) oraz jego przyjaciela, kaskadera i asystenta Cliffa Bootha (Brad Pit). Obaj próbują odnaleźć się w Hollywood, które zmieniło się od czasu ich młodości. Marzą, by zaprzyjaźnić się z mieszkającymi w sąsiedztwie Sharon Tate (Margot Robbie) i Romanem Polańskim.
Jak swoją pracę nad rolą i współpracę z reżyserem filmu ocenia Rafał Zawierucha? - Zbigniew Zapasiewicz często mówił nam, młodym adeptom aktorstwa, że jest to tak niepoważny zawód, że trzeba go uprawiać na serio. Quentin Tarantino ma wielką pasję, miłość do tego, co robi, co tworzy na planie i jak pracuje z aktorami. To magia. Praca z nim była moim wielki marzeniem – powiedział aktor.
Z jakimi reżyserami chciałby pracować w przyszłości Rafał Zawierucha? Co może zrobić aktor, by zwrócić na siebie uwagę wielkich twórców kina? O tym w nagraniu audycji.
***
Rozmawiał: Jakub Kukla
Gość: Rafał Zawierucha (aktor)
Data emisji: 16.08.2019
Godzina emisji: 16.30
Materiał został wyemitowany w audycji Wybieram Dwójkę.
mko