Koniec tanich zakupów za granicą?
Obniżka cen trwająca cały miesiąc nas ma zachęcić do zakupów, a właścicielom sklepów pomóc podreperować sytuację ekonomiczną. Czy "black november" (czarny listopad), pozwoli handlowcom zminimalizować straty?
03:55 czwórka pierwsze słyszę 10.11.2020 black.mp3 O handlu w czasie lockdownu opowiada Piotr Palutkiewicz ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (Pierwsze słyszę/Czwórka).
- Nawet jeśli dana sieć ma kanał sprzedaży internetowej i stacjonarnej to będzie można się spodziewać znaczących wzrostów w segmencie internetowym - mówi Piotr Palutkiewicz ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. - Sprzedaż stacjonarna będzie stała w miejscu, a ponadto dalej generowała koszty, jak czynsz, ryczałty, koszty pracy. Mimo instrumentów wsparcia w postaci postojowego czy zwolnienia ze składek ZUS, handlowcy i tak ponoszą duże koszty zatrudnienia.
Sprawdź także:
Od A do G. Nowe symbole na sprzęcie AGD
Lockdown to trudny okres dla handlu
- Nie utożsamiałbym okresu promocji z poprawą funkcjonowania w tym trudnym okresie, przez który teraz przechodzimy - mówi ekspert.
Rozmówca Weroniki Puszkar przypomina, że sieci handlowe w momencie wiosennego lockdownu wdrożyły liczne rozwiązania i promocje dla klientów. - Sklepy musiały szybko wyprzedać asortyment po sezonie zimowym. Podobna sytuacja może mieć miejsce w listopadzie, by "pozbyć się" towaru z miesięcy letnich - dodaje.
Jak się okazuje, lockdown zmienił nawyki konsumentów. - Polacy, siedząc w domach, "patrzyli po ścianach", przyglądali się swoim mieszkaniom i nagle odczuli potrzebę zakupu np. mebli, zmiany dekoracji wnętrz, zakupu sprzętu AGD czy RTV.
Ekspert zauważa, że klienci w czasach pandemii kupują inaczej. W listopadzie z pewnością odnotujemy spadek sprzedaży paliwa czy odzieży.
***
Tytuł audycji: Pierwsze słyszę
Prowadzi: Kamil Jasieński
Materiał przygotowała: Weronika Puszkar
Data emisji: 10.11.2020
Godzina emisji: 7.16
pj