Niemcy to kraj, któremu bardzo uważnie przygląda się obecnie Europa. Zbliżają się ważne rozstrzygnięcia wyborcze u naszych zachodnich sąsiadów. Norbert Lammert, przewodniczący Bundestagu, skrytykował plany publikowania sondaży w ostatnich godzinach kampanii.
- Niewątpliwie Niemcy z wyborów na wybory nieco odchodzą od tego ustanowionego tu zwyczaju, żeby na te kilka dni przed wyborami nie publikować już sondaży. W Niemczech nie obowiązuje cisza wyborcza, więc zgodnie z prawem można takie rzeczy robić, ale istniała taka gentelmeńska umowa, by nie publikować sondaży – wytłumaczył Wojciech Szymański , korespondent Polskiego Radia w Berlinie.
Ostatnie sondaże świadczą o zaciętym pojedynku rządu z opozycją, choć wszystkie gwarantują zwycięstwo samej Angeli Merkel i jej partii CDU.
- Można powiedzieć, że cała kampania wyborcza była dosyć nudna, spokojna, to teraz na końcu bardzo ciekawe robi się to, co z tego wyniknie. Na początku mówiło się, że Merkel na pewno wygra, że SDP nie ma szans. W tej chwili mocno się to zmieniło - powiedział Henryk Jarczyk , korespondent ARD w Warszawie.
Ukraina nie ma za wiele czasu - z Brukseli dano sygnał, że Unia Europejska będzie czekać do 21 października na dostosowanie przede wszystkim prawa do standardów europejskich, chodzi m.in. o zwolnienie z więzienia Julii Tymoszenko. Kijów przyspiesza i przyjmuje niezbędne przepisy prawne, jednak sprawa byłej premier pozostaje nierozwiązana. Czy uwolnienie Tymoszenko jest możliwe?
- Tutaj nic nie wiadomo, dlatego, że nie znamy szczegółów misji Pata Koksa, Aleksandra Kwaśniewskiego i Parlamentu Europejskiego. Oni nigdy nie komentują swoich spotkań. W czasie posiedzenia Jałtańskiej Strategii Europejskiej Wiktor Janukowycz dziękował obydwu panom za wysiłki w sprawie znalezienia wyjścia z kwestii Julii Tymoszenko. Jednak nie padło żadne konkretne rozwiązanie. Powiedział tylko, że starają się, szukają jak podejść do tej sprawy - Piotr Pogorzelski , korespondent Polskiego Radia z Kijowa.
PR24/ Anna Szpakowska