Polskie Radio
migrator migrator
31.10.2007
Megabomba z mikrośmieci
Plastikowe śmieci zatruwają oceaniczne wody bardziej niż sądzono dotąd
Plastikowe odpady, pływające w morzach, czynią wielkie szkody w środowisku. Są przyczyną śmierci licznych ryb, ptaków i ssaków, które się w nie zaplątują, a poza tym – zawierając często toksyczne związki – zatruwają wody i organizmy w nich żyjące. Do szczególnie niebezpiecznych naukowcy zaliczają polichlorowane bifenyle (PCB) i policykliczne węglowodory aromatyczne (PAH) obecne w wielu plastikowych opakowaniach, czy elementach różnych konstrukcji.
Z czasem każdy tego rodzaju odpad rozlatuje się na coraz mniejsze kawałki pod wpływem słonej wody, miotania falami czy uderzania o dno i okazuje się, że co najmniej równie groźne jak duże pływające śmieci mogą być te właśnie drobne kawałeczki plastiku.
Brytyjscy badacze stwierdzili, że mikroskopijnej wielkości grudki tworzyw sztucznych dodatkowo z łatwością absorbują toksyny, na przykład fenantren, często obecny w oceanicznych toniach. Gdy plastikowe drobinki zalegną w dennych osadach, są zjadane przez żyjące tam zwierzęta, takie jak np. piaskówki – osiadłe wieloszczety, przerabiające podobnie jak dżdżownice materię organiczną. W ciele piaskówek fenantren kumuluje się, a ponieważ są one pokarmem innych morskich zwierząt – musi dochodzić do systematycznego zatruwania amatorów wieloszczetów.
A o ilu jeszcze truciznach nie wiemy wszystkiego?
Źródło: PhysOrg