Spięcie odkryto podczas minionego weekendu. Prawdopodobnie spowodował go kawałek metalu, który dostał się do obwodów zderzacza. - To zwykły śmieć - mówi Paul Collier z CERN. - Musimy się go pozbyć, ponieważ obwód nie zadziała, dopóki ten kawałek tam jest - dodaje.
Ukłądy LHC są chłodzone do temperatury bliskiej zeru absolutnemu, operacja wyjęcia metalu nie będzie zatem łatwa. Pierwsza metoda to rozszczelnienie izolacji i ponowne chłodzenie obwodów po wyjęciu śmiacia, co może trwać kilka tygodni.
Istnieją też dwie metody „zdalnego” usunięcia przeszkody, na przykład przy pomocy helu w stanie gazowym, chociaż takie „odkurzanie” może przemieścić metal w niedogodne miejsce. Kolejnym rozwiązaniem byłoby wypalenie problemu przy pomocy prądu. - Sądzimy, że to bezpieczne - mówi Collier.
Inżynierowie z CERN prześwietlają kłopotliwy obwód promieniami rentgena, aby poznać dokładne własności śmiecia. Naukowcy są przekonani, że już wkrótce LHC ruszy ponownie i będzie zderzać cząstki z energiami, o jakich wcześniej nie śniliśmy.
(ew/NewScientist)