Logo Polskiego Radia
Jedynka
Tomasz Jaremczak 14.03.2014

Nowy szef banku centralnego Ukrainy: nie jesteśmy bankrutami

- Najwyższą wartością każdego kraju jest zdolność i chęć ludzi do pracy - powiedział w radiowej Jedynce Stepan Kubiw, który na Majdanie odpowiadał za zaopatrzenie.
Kwiaty na Majdanie w Kijowie przypominają o ofiarach ukraińskiego zrywyKwiaty na Majdanie w Kijowie przypominają o ofiarach ukraińskiego zrywy PAP/EPA/ROBERT GHEMENT

Kubiw ma ścisłe związki z polską szkołą ekonomii. Można powiedzieć, że gospodarkę rynkową poznawał w Polsce. Jako deputowany był wiceszefem komisji ds. działalności banków, zajmował się prawem, a wcześniej pracował w jednej z instytucji finansowych. Współpracował też z polskim biznesem, z Narodowym Bankiem Polskim oraz Europejskim Bankiem Inwestycji i Rozwoju. Zapewniał, że ma doświadczenie. - Miałem kiedyś zaszczyt stać na czele polsko-ukraińskiego banku, w którym wykazaliśmy się efektywną pracą. Dziękuję Polakom za wsparcie. Miałem też kontakty z polskim biznesem i reformatorami. Zasięgałem u nich porad - przyznał w rozmowie z Grzegorzem Ślubowskim.

Stepan Kubiw tłumaczył, że mimo trudnej sytuacji gospodarczej Ukraina nie zejdzie z drogi reform. - Ciężko pracujemy, bo za każdą hrywną kryje się pensja i emerytura - powiedział. Przyznał, że Ukraina potrzebuje międzynarodowej pomocy finansowej i prowadzi w tej sprawie rozmowy. - Międzynarodowy Fundusz Walutowy oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, prywatne fundusze, w tym jeden z Polski, mają wielkie plany dotyczące pracy na Ukrainie - powiedział.

Zapewnił też, że Ukraińcy są zjednoczeni oraz wiedzą, co robią. Natomiast swoją przyszłość widzą w Unii Europejskiej. - Współpraca z Narodowym Bankiem Polskim, z prywatnymi funduszami i stworzenie warunków do inwestycji na Ukrainie będą naszymi priorytetami - podkreślił.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Kubiw odniósł się też do niedzielnego referendum na Krymie. Podkreślił, że działania  samozwańczych władz półwyspu są niezgodne z ukraińską konstytucją. - W naszym systemie płatniczym nie ma problemu z Krymem - powiedział. Tłumaczył, że rozmawiał z przedstawicielami rosyjskich banków na Ukrainie na temat wprowadzenia na półwyspie rubla. - Zgodziliśmy się, że ta kwestia musi być uregulowana na podstawie istniejącego prawa. Krym jest, był i będzie częścią Ukrainy. Mam nadzieję, że to stanowisko trafi do Banku Narodowego Rosji - podsumował szef Narodowego Banku Ukrainy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

"Z kraju i ze świata" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku w samo południe.

tj/ag