Połączenie jazdy konnej i gimnastyki artystycznej - tak najkrócej można zdefiniować woltyżerkę. Jest to niezwykle efektowna i przyjemna dla oka dyscyplina sportu, ale w Polsce - niestety - niezbyt popularna. Goszczące w "Konturówce" Natalia Olesińska (instruktorka) i Aniela Bankowicz (młoda zawodniczka) odnalazły w niej życiową pasję. Na wstępie audycji Natalia bardziej szczegółowo i fachowo opisała ten sport. - Są to ćwiczenia gimnastyczne i akrobatyczne, wykonywane do podkładu muzycznego, na grzbiecie konia. Woltyżerka łączy w sobie elementy wielu dziedzin i dyscyplin.
PRZECZYTAJ: Jogą i śmiechem poprawić życie
Patrząc z boku na wyczyny zawodników, trudno powstrzymać się przed westchnieniem zachwytu. Część kombinacji i układów wydaje się po prostu niemożliwa do wykonania, a tymczasem udaje się je przeprowadzić z wielką gracją. - Da się to zrobić, ale oczywiście wymaga długiej, żmudnej pracy. Z czasem udaje się wypracowywać pewne schematy, automatyzm. Ważną kwestią jest to, że woltyżerkę można zacząć trenować w naprawdę bardzo młodym wieku. Już czteroletnie dzieci świetnie radzą sobie na treningach. Wspaniale się na nich patrzy - opowiadała zachwycona Olesińska.
ZOBACZ TEŻ: Szybowanie - sport dla ludzi z pasją
Aniela Bankowicz woltyżerkę trenuje dwa lata. Okazało się to jej pasją życiową, a co istotne zaowocowało też przyjaźniami. - Z dziewczynami spotykamy się też po treningach, jesteśmy sobie bardzo bliskie. Sport daje nam ogromną satysfakcję, bo gdy uda się poprawnie wykonać coś, nad czym długo pracowałyśmy, to uczucie dumy i szczęścia trudno opisać - wyznała zawodniczka.
O tym, jak wyglądają treningi, ile pracy trzeba poświęcić na drodze do sukcesów i czy rodzimi zawodnicy odnoszą sukcesy międzynarodowe, dowiecie się z nagrania "Konturówki". Zapraszamy!
ac/ag