Logo Polskiego Radia
PAP
Izabela Zabłocka 15.02.2014

Premier Tusk na razie nie chce spotkania z Butkevičiusem

Według szefa naszego rządu, rozmowy z premierem Litwy w sprawie mniejszości polskiej będą miały sens, gdy ze strony Wilna będzie "wyraźnie lepsza wola".
Na razie premier Tusk nie widzi sensu spotkania ze swoim litewskim odpowiednikiemNa razie premier Tusk nie widzi sensu spotkania ze swoim litewskim odpowiednikiem PAP/Maciej Kulczyński

Kilka dni temu premier Litwy Algirdas Butkevičius oświadczył, że chciałby spotkać się z Donaldem Tuskiem żeby omówić sposoby poprawy relacji polsko-litewskich.

Polski premier mówił, że chce takiej rozmowy, ale - nie ma co się oszukiwać: tam się zbliżają wybory prezydenckie. Nie chcę dostarczać takiego pretekstu - spotkali się premierzy i to znaczy, że wszystko jest w porządku, bo nie jest w porządku - podkreślił Tusk.

- Dlatego będziemy czekali na jakieś decyzje, albo przynajmniej sygnały, które przekonają mnie, że takie spotkanie będzie początkiem dobrej zmiany, jeśli chodzi o sytuację Polaków na Litwie, a nie tylko próbą pokazania dobrej woli, z której nic nie będzie wynikało - wyjaśnił premier. Dodał, że drogą dyplomatyczną polski rząd będzie pytał Litwinów, czy rozmowa ma stać się rzeczywiście początkiem pozytywnej zmiany, czy ma być tylko kolejnym spotkaniem, z którego nic nie będzie wynikało.

Szef rządu mówił także, że "kilka uwag" wymienił z Butkevičiusem podczas szczytu państw bałtyckich w Tallinie.

Ostre słowa Sikorskiego wobec rządu na Litwie >>>

Przez ostatnie dwadzieścia lat na Litwie obowiązywała liberalna ustawa o mniejszościach narodowych, która m.in. regulowała używanie języka mniejszości. Wygasła jednak obowiązywać w 2010 roku.

Od roku jest przygotowany projekt nowych regulacji. Mają one zezwalać na używanie języka mniejszości narodowych w życiu publicznym oraz na podwójne nazewnictwo ulic i miejscowości, w których przedstawiciele mniejszości narodowych stanowią co najmniej 25 proc. mieszkańców. Jednakże władze Litwy zwlekają z przyjęciem tej ustawy.

Politycy jej przeciwni - zarówno po prawej, jak i lewej stronie litewskiej sceny politycznej, a także prezydent kraju Dalia Grybauskaite - przekonują, że na zalegalizowanie używania języka mniejszości narodowych obok języka państwowego nie zezwala konstytucja.

Polska mniejszość ma swojego kandydata na prezydenta >>>

PAP/iz

''