- Diego Maradona zmarł na zawał serca
- Argentyńczyk w 1986 roku poprowadził swoją drużynę narodową do tytułu mistrza świata. Osiągnął też wielkie sukcesy z SSC Napoli
Zmarł jeden z największych w historii. Diego Maradona był idolem nie tylko w Argentynie
Legenda za życia
Zbigniew Boniek, który doskonale pamięta legendarnego Argentyńczyka z boiska, jest przekonany, że Maradona odcisnął piętno na światowej piłce nożnej.
- Diego był legendą. Człowiek, który żył i grał na swoich warunkach. Czasem trzeba umrzeć, by stać się legendą, natomiast Diego był legendą już za życia - ocenił prezes PZPN.
00:48 Boniek o Diego .mp3 Zbigniew Boniek opowiedział Tomaszowi Kowalczykowi o swoim stosunku do Diego Maradony. (IAR)
Według Bońka, zmarłego w środę Argentyńczyka można uznać za najlepszego piłkarza w historii.
- Na pewno nie był przykładem tego, jak trzeba żyć, natomiast na boisku był wyjątkowy, jedyny. Dla mnie był zdecydowanie najlepszym wszech czasów, choć trudno porównywać piłkarzy z różnych epok.
Czytaj także:
W barze przed mistrzostwami
Diego Maradona słynął nie tylko ze wspaniałej gry i pięknych goli, ale też z rozrywkowego trybu życia.
- Pamiętam, że spotkałem Diego w 1986 roku, kiedy przygotowywał się do mistrzostw świata. Niedaleko mojego domu we Włoszech znajdowało się centrum przygotowań. Spotkałem go... w barze. Mówił: wiesz, muszę się przygotować. Teraz sobie przypominam, co on wtedy wyrabiał na boisku. Zdobył tytuł mistrza - wspominał Boniek.
Piłkarska ikona
"El Diego", jak siebie nazwał w autobiografii zatytułowanej "Yo soy El Diego", to mistrz świata z 1986 i wicemistrz z 1990 roku, 91-krotny reprezentant Argentyny w latach 1977-94, uczestnik 21 meczów w czterech mundialach. Mistrz Argentyny z Boca Juniors (1987), mistrz Włoch z Napoli (1987 i 1990), z tym samym klubem zdobywca Pucharu Włoch (1987) i Pucharu UEFA (1989).
/empe