- Zależało mi na znalezieniu najlepszego prezesa banku centralnego dla Norwegii i jestem przekonany, że jest nim Jens Stoltenberg - oświadczył Vedum. Podkreślił, że ma on wykształcenie ekonomiczne, rozumie przemiany społeczne oraz ma umiejętności menedżerskie.
Jens Stoltenberg ukończył ekonomię na Uniwersytecie w Oslo w 1987 roku. Od 2014 roku jest sekretarzem generalnym NATO. Wcześniej w latach w latach 2000-2001 oraz 2005-2013 był premierem Norwegii, wywodzi się z rządzącej obecnie Norwegią Partii Pracy. Obecny szef rządu Jonas Gahr Store był w przeszłości ministrem spraw zagranicznych w rządzie Stoltenberga. Łączy ich przyjaźń, czego nie ukrywają.
Wybór poprzedzony debatą
Od kilku tygodni w Norwegii trwała debata, czy wybór Stoltenberga będzie właściwy z uwagi na ryzyko możliwości utraty niezależności banku centralnego. Ministerstwo finansów w analizie podkreśliło, że "nie ma takiego niebezpieczeństwa". - Od czasu, kiedy Stoltenberg był premierem minęło już wystarczająco dużo czasu - zauważono.
Media zwracają uwagę, że Stoltenberg będzie pierwszym szefem Banku Centralnego z politycznym bagażem od lat 90. Jego wybór skrytykowała lewicowa oraz prawicowa opozycja.
"Jestem wdzięczny"
Stoltenberg oświadczył, że jest "wdzięczny za zaufanie". - Nie mogę doczekać się rozpoczęcia pracy. Bank Centralny jest ważną instytucją dla naszego kraju - podkreślił.
Od marca, gdy ze stanowiska odejdzie obecny szef banku centralnego, tymczasowym prezesem Banku Norwegii zostanie obecna wiceprezes tej instytucji Ida Wolden Bache. Była ona główną konkurentką Stoltenberga.
Kadencja szefa banku centralnego w Norwegii, który jest odpowiedzialny za politykę pieniężną, stabilność finansową (nadzór nad bankami) oraz zarządza Norweskim Funduszem Naftowym, wynosi sześć lat.
Czytaj także:
es