Wczoraj rosyjskie rakiety trafiły tam w dwa bloki mieszkalne. Na miejscu trwa akcja poszukiwawczo - ratunkowa, ukraińscy ratownicy wydobywają spod gruzów budynków ciała ofiar. Udało się odnaleźć sześć żywych osób.
W nagraniu opublikowanym wczoraj wieczorem na Facebooku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosjanie z premedytacją ostrzelali cele cywilne. - To był atak rakietowy. Każdy, kto wydaje rozkaz do takiego ataku, oraz każdy kto atakuje miasta i dzielnice mieszkaniowe, zabija celowo. Po takim ataku, sprawcy nie mogą powiedzieć, że czegoś nie wiedzieli, czy nie rozumieli. Wszyscy, którzy przeprowadzają takie ataki, zostaną odnalezieni - powiedział prezydent Ukrainy.
Dowody zbrodni
Ukraiński przywódca dodał, że od początku rosyjskiej inwazji zbierane są dowody zbrodni popełnianych przez Rosjan na terenie Ukrainy. Biorą w tym udział również instytucje międzynarodowe.
Biuro ukraińskiego prokuratora generalnego poinformowało, że od początku inwazji Rosjanie popełnili na Ukrainie ponad 22 tysiące 500 zbrodni wojennych.
Sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy informuje w 138. dniu rosyjskiej agresji, że bomby beczkowe spadły w rejonie Słowiańska, Siewierska i Bachmutu. Rosjanie ostrzeliwują z artylerii Charków, Bachmut, Rubiżne, wsie Bazaliwka, Ruskie Tyszki i Prudzianka.
Czytaj także:
es