- Świat musi się zjednoczyć, by powstrzymać Rosję, terrorystę, który szantażuje cały glob - apelował w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Ołeksandr Musijenko, ekspert ukraińskiego Centrum Badań Wojskowo-Prawnych, wskazując na szantaż atomowy Rosji, masową mobilizację, aneksje kolejnych ukraińskich terytoriów.
Ołeksandr Musijenko zaznaczył, że otwarcie Baltic Pipe to bardzo istotne wydarzenie także z punktu widzenia Ukrainy, bezpieczeństwa regionu, kształtowania postawy Zachodu wobec Rosji.
- Gratuluję Polsce z okazji tak ważnego osiągnięcia. To bardzo istotne, jeśli chodzi o drogę do niezależności energetycznej i poszukiwania różnych źródeł energii, które mogą być dostarczane z innych państw niż Rosja - powiedział portalowi PolskieRadio24.pl Ołeksandr Musijenko, mówiąc o uroczystej inauguracji 27 września. 1 października ma ruszyć przesył gazu z Baltic Pipe.
Analityk podkreślił, że Baltic Pipe osłabia Rosję, osłabia Gazprom i zmniejsza zależność od rosyjskiego gazu.
- To ważne wydarzenie. Sądzę, że inne państwa Unii Europejskiej powinny także brać przykład z Polski w kwestii tego, jak pracować nad dywersyfikacją dostaw i uwalniać się od zależności od rosyjskiego gazu i ropy - zaznaczył.
Czytaj także:
"Musimy działać, świat musi się zjednoczyć, by powstrzymać Rosję"
W ostatnim czasie Rosja stara się demonstrować, że jest gotowa na wszystko: obrała kurs na konfrontację. Zorganizowała masową mobilizację rezerwistów, choć wielu twierdziło wcześniej, że tego nie zrobi, bo to miało by być nieracjonalne i wzbudzić protesty. Do tego Moskwa ogłosiła kolejne "pseudoreferenda" na terytoriach ukraińskich i kolejne aneksje. Ponadto grozi światu bronią jądrową. Miały miejsce wybuchy przy gazociągach NS1 i NS2, tutaj podejrzanym jest także Rosja.
- Obecnie świat musi się zjednoczyć, by powstrzymać Rosję, tego terrorystę, który szantażuje cały glob - i bronią atomową, i gazem, i energetyką, i wojną, i terroryzmem - zaznaczył Ołeksandr Musijenko.
PAP
Nikt nie może już rozmawiać z Rosją
Jak podkreślił ekspert, ogłaszane przez Rosję pseudoreferenda to potężne naruszenia prawa międzynarodowego.
Dodał, że prezydent Ukrainy przekazał, iż po pseudoreferendach z Rosją nie mogą mieć miejsce żadne rozmowy.
- Z Putinem już nikt nie może rozmawiać po takich próbach aneksji ukraińskiego terytorium - podkreślił Ołeksandr Musijenko.
Czytaj także:
- Większość państw świata nie uzna aneksji. Stanowisko Ukrainy jest takie, że będziemy kontynuować ofensywę i na wschodzie, i na południu, by zwalniać spod okupacji jak można najwięcej ukraińskiego terytorium, oswobadzać nasze ziemie - zaznaczył.
Można niestety spodziewać się zaostrzenia represji ze strony Rosji przeciwko ukraińskim obywatelom.
Ekspert zaznaczył, że rosyjscy żołnierze chodzili po domach razem ze "zbierającymi głosy". - Pseudoreferenda odbywały się pod kulami automatów - dodał, podkreślając, że mieszkający na okupowanych terenach Ukraińcy są w coraz większym niebezpieczeństwie.
***
Rozmawiała Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl
PAP