Logo Polskiego Radia
IAR / PAP
Izabela Zabłocka 03.11.2014

Poroszenko zwołuje Radę Bezpieczeństwa Ukrainy. Donbas straci specjalny status?

Prezydent zarzucił prorosyjskim bojownikom odrzucenie politycznej drogi uregulowania kryzysu na wschodniej Ukrainie.
Petro Poroszenko nazwał farsą niedzielne wybory w DonbasiePetro Poroszenko nazwał farsą niedzielne wybory w DonbasiePAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Posłuchaj
  • Moskwa nie rozumie, dlaczego Unia Europejska nie uznaje wyborów w Donbasie. Opinie taką wygłosił między innymi przedstawiciel Rosji w Brukseli Władimir Czyżow. Dyplomata potwierdził, że jego kraj uznaje prawomocność wyborów zorganizowanych przez separatystów. Z Moskwy relacja Macieja Jastrzębskiego/IAR
Czytaj także

Prezydent oświadczył w poniedziałek wieczorem, że wybory te są brutalnym naruszeniem tzw. Protokołu Mińskiego, podpisanego przez Ukrainę, Rosję i OBWE 5 września. Zapowiedział, że we wtorek zbierze się Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Posiedzenie ma być poświęcone dalszej strategii działania po głosowaniu, przeprowadzonym przez prorosyjskich separatystów w kontrolowanych przez nich regionach.

Petro Poroszenko zapowiedział, że władze w Kijowie rozważą swoje dalsze zobowiązania pokojowe po tym, jak separatyści "pogwałcili" porozumienie, organizując nielegalne głosowanie. Poinformował, że Rada rozpatrzy m.in. skasowanie ustawy o szczególnym statusie niektórych rejonów w obwodach donieckim i ługańskim.

Ustawy te ukraiński parlament przyjął we wrześniu. Mówią one m.in. o zwolnieniu z odpowiedzialności karnej za udział w ruchach separatystycznych oraz znacząco rozszerzają kompetencje władz samorządowych, które mają być wybierane w Donbasie w grudniu.

Będą nowe regulacje prawne?

Prezydent Proroszenko oświadczył, że gotów jest dać terytoriom opanowanym przez rebeliantów jeszcze jedną szansę pod warunkiem, że strony konfliktu powrócą do przestrzegania ustaleń podjętych w Mińsku i przerwą walki.

- Nowa ustawa będzie przewidywała jasne granice rejonów o specjalnym statusie władz samorządowych i będzie zgodna z ustaleniami mińskimi. Będzie w niej mowa i o decentralizacji budżetowej, która usunie drażliwe pytanie, kto kogo karmi. Pozwoli ona tym rejonom samodzielnie odpowiadać za swoje finanse - powiedział.

W Donbasie mówi się, że to on karmi resztę Ukrainy.

Szef państwa oświadczył, że z czasem zaproponuje parlamentowi przyjęcie kolejnej ustawy, która pozwoli stworzyć wolną strefę ekonomiczną, co pozwoli na utrzymywanie specjalnych relacji handlowych z Rosją i krajami UE.

Звернення Президента України/You Tube

Separatystyczne wybory na wschodzie

Pod koniec września władze samozwańczych republik ogłosiły, że 2 listopada przeprowadzą wybory na kontrolowanych przed siebie terenach. Poinformowały także, że nie będzie tam będzie październikowych, ogólnoukraińskich wyborów do parlamentu w Kijowie. Oświadczyły też, że nie godzą się na wybory lokalne, które ukraińskie władze zaplanowały na 7 grudnia.

Zgodnie z tym, w niedzielę w niektórych obwodach Donbasu odbyło się separatystyczne głosowanie. Zwycięzcą w Donieckiej Republice Ludowej (DRL) został jej dotychczasowy premier Ołeksandr Zacharczenko, a w głosowaniu na szefa władz Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) wygrał jej obecny przywódca Ihor Płotnicki.

Według informacji opublikowanych w poniedziałek na stronach internetowych DRL Zacharczenkę poparło ponad 70 proc. wyborców. Na Płotnickiego głosowało ponad 63 proc.

Wybory w samozwańczych republikach ostro skrytykowano na Zachodzie i w Kijowie, ale Rosja oświadczyła, że je uznaje.

Moskwa blokuje projekt deklaracji Rady Bezpieczeństwa ONZ

Deklaracja miała potępić separatystyczne głosowanie. Przedstawiciele 15 krajów członkowskich RB ONZ pracowali nad przyjęciem tego dokumentu w piątek, a następnie w ciągu weekendu, ale sprzeciw wyraziła Rosja - poinformował w poniedziałek ambasador Ukrainy przy ONZ Jurij Serhejew.

Zgłoszony z inicjatywy Litwy projekt mówił, że niedzielne wybory w nieuznawanych przez Ukrainę tzw. republikach ludowych - Donieckiej (DRL) i Ługańskiej (ŁRL) - są sprzeczne z porozumieniami z Mińska zawartymi 5 września.

Misja rosyjska w ONZ nie ustosunkowała się do tej sprawy.

W ubiegłym tygodniu, po deklaracji Moskwy o zamiarze uznania rezultatów tych wyborów, sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun wyraził głębokie ubolewanie z powodu ich organizacji.

KRYZYS NA UKRAINIE - serwis specjalny >>>

IAR/PAP/iz

''