Głosowanie nad kandydaturą niemieckiej minister obrony Ursulą von der Leyen zamknie etap obsady najważniejszych unijnych stanowisk. Jeśli europosłowie ją zaakceptują, unijne władze będą składać się z reprezentantów krajów zachodniej Europy. Na czele Parlamentu Europejskiego stanął bowiem Włoch David Sassoli (frakcja Socjaliści i Demokraci), Radzie Europejskiej przewodził będzie Belg Charles Michel (frakcja Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy), prezesem Europejskiego Banku Centralnego będzie Francuzka Christine Legarde, a wysokim przedstawicielem UE ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa - Hiszpan Josep Borrell.
Komisje w PE: sześciu Polaków na stanowiskach kierowniczych i odwet zwolenników F. Timmermansa
"Naruszenie równowagi między tzw. starą na nową Unią"
Poseł Kukiz’15 Piotr Apel zaznaczył, że o tym, w jakiej mierze obsada unijnych stanowisk odzwierciedla preferencje wyborców, a w jakiej jest skutkiem układów politycznych elit, będzie można powiedzieć po głosowaniu nad kandydaturą Ursuli von der Leyen. - To będzie od tego zależeć, ale niepisana umowa była taka, by to przedstawiciele największych ugrupowań zaproponowali kandydatów na szefa KE i spośród nich wybrano tego, który jest najlepszy. Okazało się jednak, że kandydatem została Niemka, osoba zupełnie spoza listy. Był to prztyczek w stronę Parlamentu Europejskiego, najbardziej demokratycznego organu w Unii - powiedział wiceprzewodniczący sejmowej komisji ds. UE.
Dodał, że dla tzw. starej Unii najważniejsze są stanowiska. - To powoduje zagrożenie, że nadal będziemy utrzymywać taki kurs UE, który doprowadził do brexitu, i który powoduje, że coraz mocniejsze stają się ugrupowania eurosceptyczne - podkreślił Piotr Apel.
>>>[CZYTAJ WIĘCEJ] Beata Szydło nie zostanie szefową komisji zatrudnienia w PE. "To odwet"
Europoseł z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki przyznał, że doszło do naruszenia równowagi między tzw. starą Unią a nową, czyli trzynastoma krajami, które w struktury Wspólnoty wstąpiły w ciągu ostatnich 15 lat. - Mamy też do czynienia z coraz większymi napięciami między instytucjami UE. To także widać w przeciąganiu liny w sprawach personalnych. Unijny szczyt wskazał przecież na szefa PE przedstawiciela naszego regionu, a więc Bułgara Siergieja Staniszewa, a tymczasem na to stanowisko europarlament wybrał Włocha - powiedział były wiceprzewodniczący PE, a obecnie przewodniczący komisji petycji europarlamentu.
Witold Waszczykowski wiceprzewodniczącym komisji spraw zagranicznych PE
"Ursula von der Leyen zostanie szefową KE"
Z kolei poseł Platformy Obywatelskiej Grzegorz Furgo stwierdził, że skład unijnych władz nie jest sukcesem krajów naszego regionu. - To gigantyczna porażka. Ursula von der Leyen najprawdopodobniej zostanie szefową KE, ale na drugim miejscu będzie Frans Timmermans, czyli osoba, której Polska bardzo nie chciała - powiedział członek parlamentarnego zespołu ds. przyszłości UE. Dodał, że holenderski polityk może być dla naszego kraju coraz większym problemem. - Timmermans nadal będzie ważną postacią w europejskiej polityce. Wcale bym się nie zdziwił, jak będzie się odgrywał na nas za blokowanie go podczas unijnego szczytu - mówił poseł.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.
***
Tytuł audycji: Debata Jedynki
Prowadzi: Marek Mądrzejewski
Goście: Ryszard Czarnecki (Prawo i Sprawiedliwość), Piotr Apel (Kukiz'15), Grzegorz Furgo (Platforma Obywatelska)
Data emisji: 11.07.19
Godzina emisji: 18.06
bb/ag