– Z tym całowaniem kobiet w rękę zawsze były problemy. Mężczyźni robili to za często i w niewłaściwych okolicznościach – zwraca uwagę dr Stanisław Krajski, specjalista od etykiety. O pocałunkowym savoir vivre opowiadał w "Poranku" Czwórki.
Jak tłumaczy gość Romka Wójcika, nie należy całować każdej kobiety. – Tylko wybrane przedstawicielki płci pięknej można obdarzyć takim pocałunkiem. Na pewno matrony, starsze panie i kobiety, którym chcemy okazać szacunek lub podziw – wyjaśnia dr Krajski.
Według etykiety nie wszędzie można całować kobietę w rękę. – Nigdy nie robimy tego na świeżym powietrzu. Wolno tylko w zamkniętych pomieszczeniach– podkreśla gość "Poranka".
Stanisław Krajski zwraca także uwagę, aby mężczyzna dosłownie nie obślinił dłoni kobiety lub nie przyssał się do niej. – W tej materii wyróżniamy dwa podejścia. Według pierwszego w ogólnie nie dotykamy dłoni kobiety, tylko markujemy taki pocałunek. Zgodnie z drugą szkołą tylko dotykamy wargami dłoni, lecz jej nie całujemy – tłumaczy specjalista od etykiety.
Mężczyzna nie powinien ponadto ciągnąć ręki kobiety do góry. W celu wykonania pocałunku w dłoń, wskazane jest, aby mężczyzna lekko się schylił.
– Zwyczaj całowania kobiety w rękę już dawno zniknął we Francji – zauważa Stephane Włodarczyk, dyrektor "Francophonic Festival". Jak tłumaczy, stało się to po części za sprawą kobiet, które chciały być traktowane na równi z mężczyznami. Dodaje, że w Paryżu najpopularniejsze jest teraz całowanie się w dwa razy w policzek.
Posłuchaj całości rozmowy Romka Wójcika z Anną Depczyńską i Stephanem Włodarczykiem o pocałunkach. Dźwięk znajdziesz w ramce po prawej stronie artykułu.
ap