Mirosław Oczkość, specjalista od wizerunku twierdzi, że ludy pierwotne witały się na przykład pocieraniem się nazwajem nosami. Zaś w starożytnym Rzymie nie podawano sobie dłoni, a chwytano na wysokości łokcia. Służyło to nie tylko jako gest powitania, ale również sprawdzenia, czy druga osoba nie ma schowanego noża w tym miejscu. - Pamiętajmy, że wcześniej Rzymianie pozdrawiali się uniesieniem rąk mówiąc "Ave Cezar” - wyjaśnia ekspert i dodaje, że ten gest w XX wieku wykorzystali naziści.
Czytaj także: Kichającemu nie mówimy "na zdrowie". To nie jest kulturalne<<<
Mirosław Oczkość mówi, że mieszkańcy Wschodu witają się poprzez pochylenie głowy, czasem ze złożonymi dłońmi. - Z powodu globalizacji, ci ludzie, przebywając w kulturze Zachodu, zaczęli podawać rękę. Jednak jest mnóstwo sytuacji, w których wyciągnięta dłoń Europejczyka "zawisa” w powietrzu - dodaje specjalista.
Aby dowiedzieć się więcej o gestach powitania oraz jak poprawnie uścisnąć dłoń drugiej osoby, zapraszamy do wysłuchania całego materiału z audycji "W cztery oczy".
bc, ac