Studenci przepytani przez Bartłomieja Olka przyznają, że studenckie wyjazdy to okazja do połączenia przyjemnego z pożytecznym w miłej atmosferze. - Jest luźna, bardzo sympatyczna atmosfera, która sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości i dobrej zabawie - przyznaje jeden z nich. - Dla mnie to okazja, żeby pozwiedzać ciekawe miejsca, poznać kulturę zachodu, tamtejszych ludzi, porozmawiać z nimi o polityce. Imprezy też są, ale przykładam do nich mniejszą wagę - zaznacza studentka UW.
A gdzie studenci jeżdżą najczęściej i kto organizuje ich wyprawy? W "4 do 4" wyjaśnia Rafał Barański ze "Student Travel". - Jest wiele okazji oraz wiele kierunków wyjazdów. Jeździmy do Grecji, Chorwacji, Włoch, Bułgarii i są to zarówno czysto imprezowe wyprawy, jak i takie nastawione bardziej na zwiedzanie. Przekrój jest szeroki. Oczywiście jeździmy też do Polski, zarówno zimą na narty, jak i latem na kitesurfing. Studenci najchętniej wybierają duże imprezy, tzw. student kempy. Niektóre z nich potrafią jednocześnie zgromadzić od 500 do 1500 osób - tłumaczy.
PRZECZYTAJ TEŻ: Czy matematyka na maturze jest potrzebna?
Konkretne koszty są zawsze uzależnione od ilości uczestników, programu imprezy, ale studenci mogą liczyć na znacznie bardziej preferencyjne warunki, niż zaproponowane przez klasyczne biura podróży. Ważna uwaga - często na imprezy mogą wyjechać nie tylko ciągle aktywni studenci, ale też absolwenci. Warunkiem jest to, by byli znajomymi innych uczestników takiej podróży, bo najważniejsza we wszystkim ma być dobra zabawa w gronie sprawdzonych, znających się nawzajem osób.
(ac, pg)