Czwórka
Barbara Cholewińska
15.09.2014
"Pchełki" - eksperci od hop-siupu
Tworzą własny rodzaj muzyki, którą nazwali "hop-siup". Ich utwory są ściśle związane z rodzinnymi stronami artystów, Aleksandrowem Kujawskim. Mowa o zespole "Pchełki”, który po sześciu latach nieobecności na polskim rynku muzycznym wraca z nową płytą "Pan Hopsiup”.
Marta Rogalska podczas koncertu zespołu "Pchełki"PAP/Archiwum/Tytus Żmijewski
Posłuchaj
-
Rozmowa z artystami z zespołu "Pchełki" (Czwórka/Folk Off)
Czytaj także
Przez ostatnie lata artyści promowali swoją muzykę poza granicami Polski, a szczególnie w Danii. Tam członkowie zespołu "Pchełki" współpracowali z teatrem tańca Mute Comp Physical Theatre. Dla niego komponowali utwory i wykonywali je na żywo podczas spektakli. - Nagraliśmy nieoficjalną płytę z muzyką ze sztuki "Knock on Unpainted Wood". Album "Pan Hopsiup” zawiera nasze dzieła z tego spektaklu. Jednak prawdopodobnie nie będziemy ich grać na naszych koncertach - tłumaczy wokalistka, Marta Rogalska.
Czytaj także: Gooral: płyta "Better Place" nie jest niedoceniona<<<
Oczywiście, oprócz muzyki stworzonej dla duńskiego teatru, na nowej płycie znajdują się także piosenki, które są związane z miejscem pochodzenia gości Czwórki. Według Świstaka Rogalskiego istnieje bowiem takie zjawisko jak "energia miejsca”. - Zawsze to podkreślamy, kiedy mówimy o naszej muzyce, ponieważ jest ona bardzo powiązana z Aleksandrowem Kujawskim - wyjaśnia basista zespołu "Pchełki”. - Na przykład tytuł piosenki "Pekin” wziął się od tego, że Aleksandrów Kujawski przez mieszkańców okolicznych wiosek tak właśnie jest nazywany. A to z racji dużej ilości rowerów w naszym mieście - tłumaczy Świstak Rogalski.
Aby dowiedzieć się więcej o płycie "Pan Hopsiup" oraz planach na przyszłość artystów z zespołu "Pchełki", zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z audycji "Folk Off".
bc/kd