Niektórzy ich działalność określają mianem "alternatywnego patriotyzmu", ale sami artyści przyznają, że to wyłącznie "pozytywny efekt uboczny" tego, co robią. – To co robimy traktujemy bardzo poważnie – przekonuje Michał Woch w Czwórce. – Sam, mieszkając długo za granicą spotykałem się nierzadko z opiniami, że "Polska to kraj, w którym żyją niedźwiedzie polarne". Dziś jest we mnie potrzeba udowadniania innym, że powstają tu naprawdę fajne rzeczy, a nasza historia to nie tylko opowieści o spektakularnych bitwach, ale także sprawy bardziej przyziemne, które jednak przez lata budowały tożsamość narodu.
Projekt rozpoczął się od pracy magisterskiej Jakuba Sobiepanka, dotyczącej Romana Modzelewskiego, malarza, rzeźbiarza, projektanta i pomysłodawcym.in. fotela RM58 z 1958 roku. To właśnie od jego prac dwóch młodych artystów postanowiło rozpocząć "wskrzeszanie". – Poczułem potrzebę odtworzenia tego, co było polskie, a gdzieś na przestrzeni lat zostało zaprzepaszczone – wspomina Sobiepanek w "Stacji Kultura". – Doszedłem do wniosku, że Polska potrzebuje takiej "wartości przywróconej". Inne kraje ją mają, a my cały czas trzymamy te piękne rzeczy w magazynach, zamiast w muzeach.
Zdaniem artystów jednak dziś w Polsce jest wielu artystów-designerów, którzy śmiało mogą mierzyć się z tymi ze światowej czołówki. – Naprawdę dobrze dajemy sobie radę, a z roku na rok coraz bardziej widać, że idziemy w dobrym kierunku – mówią goście czwórki. – Jest szansa, że za rok, bądź dwa, o polskim designie może być głośno na całym świecie.
(kd)