- Każda załoga w przestrzeni pozaziemskiej z reguły zauważa coś ciekawego - przyznał w rozmowie z Czwórką pierwszy w historii Polak, który odbył lot w kosmos, Mirosław Hermaszewski. - W takich sytuacjach mówi się do kolegi: "spójrz w tym kierunku". Kiedy spojrzałem, ujrzałem cztery jasne punkty, niczym migające reflektory. Niebawem jednak rozpoczął się wschód słońca, wróciliśmy więc do wykonywania rutynowych czynności.
Czytaj także: Wszyscy lecą w kosmos. Lady Gaga też <<<
Gdy Mirosław Hermaszewski wraz z kolegami spojrzał w przestrzeń kosmiczną ponownie, punktów - jak wspomina - było już siedem. - Widzieliśmy, że te obiekty, jakby oblatywały naszą stację dookoła - mówi astronauta.
Prowadzący audycję Michał Migała i Mariusz Infulecki rozmawiali także z detektywem Krzysztofem Rutkowskim, który - choć sam kosmitów nie spotkał - słyszał już wiele relacji osób, które takie "spotkania" przeżyły. Albo przynajmniej tak sądzą… - Są ludzie ścigani przez kosmitów, są także tacy, którzy śpią w azbestowych gankach na głowie. Takich też poznałem - opowiada Rutkowski i dodaje, że coraz częściej zdarza mu się rozmawiać z klientami, którzy obawiają się, że kosmici ich podsłuchują, albo "namierzają" przy pomocy supernowoczesnych technologii.
Zapraszamy do wysłuchania nagrań audycji "Poranek OnLine", w których także relacje słuchaczy Czwórki i rozmowa z kosmonautami rakiety kosmicznej "Marian 2".
(kd/ac)