W Polsce jest coraz więcej osób niewierzących. Według Adriana Zwolińskiego nie-katolicy często stają się ofiarami braku tolerancji i szacunku dla inności. Zwłaszcza w małych miejscowościach.
- Podarcie Biblii przez Nergala nie mieści się w moim pojęciu artyzmu. Z drugiej strony nie rozumiem też, dlaczego bp Tadeusz Zawistowski apeluje "człowieku dożynkowy, ostrzegam cię, bez modlitwy zdziczejesz" - mówi Adrian Zwoliński. - To pokazuje jak ważny jest dialog. Nie po to, żeby się wzajemnie przekonywać do swoich racji, ale przede wszystkim po to, by się rozumieć i szanować.
Bardzo istotną kwestią jest również rozstrzygnięcie problemów związanych z art.196 Kodeksu karnego, w którym jest mowa o karze za obrazę uczuć religijnych.
- Ten artykuł narusza podstawową zasadę demokratycznego państwa, jaką jest wolność sumienia i wyznania. Dotyczy ona zarówno ludzi wierzących jak i niewierzących. A ponieważ nie da się sprecyzować, czym są uczucia religijne, zniesienie go jest ważne - wyjaśnia Adrian Zwoliński.
Dlatego Fundacja Wolność od Religii rusza z kampanią billboardową pod hasłem "Ateiści są boscy". Nie jest ona zorganizowana po to, by walczyć z kościołem. Ma zwrócić uwagę na jedno z istotnych wykluczeń społecznych, jakim jest dyskryminacja ze względu na światopogląd.
jl
W Polsce, zarówno wśród osób wierzących jak i niewierzących jest mała wiedza na temat innych światopoglądów, wyznań, filozofii. Wydaje mi się, że potrzebujemy w tej chwili spokojnej debaty aby się poznać i zrozumieć – mówi Adrian Zwoliński, członek Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów.
Fundacja Wolność od Religii zorganizowała kampanię billboardową z hasłem: „Ateiści są boscy”. Jest on reakcja na fakt, że w Polsce jest coraz więcej osób niewierzących, a w debacie publicznej, zamiast rzeczowej rozmowy mamy niechętne wypowiedzi.
- Sławna wypowiedź Nergala nie mieści się w moim pojęciu artyzmu. Nie rozumiem słów bp Tadeusza Zawistowskiego, kiedy mówi : człowieku dożynkowy, ostrzegam cię, bez modlitwy zdziczejesz. Dlatego ważny jest dialog. Nie po to, żeby się przekonywać, ale przede wszystkim, żeby się rozumieć i szanować – mówi Adrian Zwoliński.
Bardzo istotna kwestia jest również rozstrzygnięcie problemów związanych z Art.196 kodeksu karnego, w którym jest mowa o karze za obrazę uczuć religijnych.
- Ten artykuł narusza podstawową zasadę demokratycznego państwa, jaką jest wolność sumienia i wyznania. Dotyczy ona zarówno ludzi wierzących jak i niewierzących. Zniesienie go jest ważne, ponieważ nie da się sprecyzować, czym są uczucia religijne – wyjaśnia Adrian Zwoliński.